Kamila Biedrzycka w nowym odcinku podcastu "Express Biedrzyckiej" rozmawia z amerykanistą, prof. Tomaszem Płudowskim. Ekspert ocenia, jak polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych wpłynie na bezpieczeństwo Europy Środkowej. Nie zabrakło analizy podejścia Donalda Trumpa do wojny w Ukrainie oraz jego relacji z politykami w Polsce. W dyskusji pojawia się również wątek ideologicznego podobieństwa Trumpa i Karola Nawrockiego. Obaj politycy mają chłodny stosunek do Unii Europejskiej i wolą traktować sojusze w sposób transakcyjny, co może doprowadzić do poważnych zmian w relacjach transatlantyckich.
Zobacz też: Kalisz nie wytrzymał: Trybunał nie istnieje! Nawrocki to polski Trump!
Amerykańskie bazy wojskowe w Polsce
W podcaście wraca temat projektu budowy stałych amerykańskich baz w Polsce. Prof. Tomasz Płudowski uważa, że powstanie tak zwanego Fortu Trump jest dzisiaj mało prawdopodobne. Amerykanista tłumaczy, że obecność wojsk w naszym regionie to dla administracji w Waszyngtonie przede wszystkim karta przetargowa w negocjacjach z Kremlem. Jego zdaniem Stany Zjednoczone skłaniają się raczej ku wycofywaniu sił z Europy, a nie budowie nowej infrastruktury wojskowej. Sam pomysł nazwania bazy nazwiskiem prezydenta był głównie zabiegiem wizerunkowym, za którym nie poszły oczekiwane przez polski rząd zmiany strategiczne.
Zobacz też: "Trump jest nagi i skorumpowany". Politolog wyjaśnia, dlaczego Europa nie może bać się Ameryki
Retoryka Donalda Trumpa i relacje z mediami
W podcaście mowa też o języku, jakim Donald Trump komunikuje się z wyborcami. Zwracają uwagę na nieścisłości w jego wypowiedziach, zwłaszcza gdy polityk podaje informacje o amerykańskiej gospodarce czy statystyki przestępczości. Prof. Płudowski wskazuje, że lider republikanów funkcjonuje w bańce informacyjnej, która izoluje go od faktów. Rozmówcy poruszają również wątek zachowania konserwatywnych mediów w Stanach Zjednoczonych. Zdarza się, że w sytuacjach kryzysowych stacje telewizyjne potrafią solidaryzować się z redakcjami atakowanymi przez prezydenta. To pokazuje, że nawet najbardziej sprzyjający dziennikarze mają swoje granice lojalności w starciu z celową dezinformacją.
Czytaj też: Zgorzelski bezwzględnie: budujmy bazy USA za wszelką cenę