Jaka jest przyszłość koalicji rządzącej i jej relacje z opozycją? Miłosz Motyka odniósł się do plotek o ewentualnym porozumieniu z Prawem i Sprawiedliwością. Zdecydowanie odrzucił takie scenariusze, tłumacząc, że obecny gabinet skupia się na rozliczaniu poprzedników, a nie na układaniu się z nimi. Wiceminister mówił również o suwerenności energetycznej państwa i konieczności inwestowania w elektrownie jądrowe. Zwrócił uwagę, że Polska musi uniezależnić się od dostaw wschodnich surowców. Tylko w ten sposób można zagwarantować bezpieczeństwo kraju w dobie międzynarodowych napięć.
Zobacz też: Prof. Dudek: Tusk ograł Nawrockiego z paliwem! Mentzen obraził kobiety
Relacje z USA i zarzuty wobec Adama Bielana
Ważnym elementem dyskusji były kontakty polskiego rządu z Donaldem Trumpem oraz rola opozycji w tych relacjach. Miłosz Motyka ostro skomentował doniesienia o rzekomym pośrednictwie Adama Bielana w organizowaniu spotkań na najwyższym szczeblu. Polityk nazwał te twierdzenia czystą fantazją i próbą wmówienia obywatelom, że jedna partia ma monopol na relacje z Amerykanami. Zaznaczył, że nikt z zewnątrz nie będzie decydował o składzie polskiej Rady Ministrów, a sugestie o takich naciskach wprost szkodzą państwu. Motyka podkreślił, że polska dyplomacja działa skutecznie bez pomocy samozwańczych pośredników. Dodał, że priorytetem gabinetu pozostaje utworzenie w kraju stałych baz NATO, co rząd planuje wkrótce sfinalizować.
Czytaj także: Scheuring-Wielgus: Nawrocki kłamał w orędziu! Ziobro ma haki na PiS. Kaczyński otoczony kłamcami
Walka z cenami paliw i spór z Komisją Europejską
Wiceminister zapowiedział twarde negocjacje z Brukselą w sprawie obniżenia podatku VAT na paliwa. Motyka przekonuje, że to najskuteczniejsza metoda walki z drożyzną, ale wymaga unijnej zgody. Ostrzegł, że jeśli Komisja Europejska zablokuje ten krok, może to napędzić nastroje populistyczne w całym regionie. Gość programu skrytykował również Pałac Prezydencki. Zarzucił otoczeniu prezydenta blokowanie zmian, które pomogłyby polskim kierowcom. Według ministra głowa państwa podpisywała niektóre ważne ustawy tylko dlatego, że przestraszyła się rosnącego niezadowolenia społecznego. Motyka zapewnił, że rząd będzie nadal dążył do obniżenia rachunków za energię, a priorytetem pozostaną portfele zwykłych rodzin, a nie zyski wielkich koncernów paliwowych.