Życie stawia przed nami różne wyzwania. Dla jednych przeszkodą jest brak pewności siebie, dla innych ograniczenia finansowe, a dla Sary – niskorosłość. Dziewczyna, mierząca zaledwie 134 cm wzrostu, udowadnia, że nawet w obliczu trudności można realizować swoje pasje i spełniać marzenia. Jej historia to inspiracja dla każdego, kto czuje się inny i walczy o swoje miejsce w świecie.
Czytaj też: Z tym bólem żyje wiele kobiet. "Pani doktor mi powiedziała, że taka moja uroda"
Dzieciństwo naznaczone bólem i nadzieją
Sara od najmłodszych lat musiała mierzyć się z problemami zdrowotnymi. Liczne operacje wydłużania kości, rehabilitacja i długie pobyty w szpitalu – to wszystko sprawiło, że jej dzieciństwo było inne niż rówieśników. Mimo to nie poddawała się i z nadzieją patrzyła w przyszłość.
"Sama wada może nie przeszkadzała, natomiast cały proces wydłużenia był bardzo mozolny i długi, ciężki i bolesny" – wspomina Sara. W trudnych chwilach Sara znalazła ukojenie w modzie. Rysowanie, projektowanie i szycie stały się jej pasją, która dawała siłę i motywację do działania. Dzięki talentowi i determinacji zaczęła tworzyć unikalne ubrania, które podkreślały jej indywidualny styl.
"Modą interesowałam się od dziecka. Dziadkowie mi kupowali wyklejanki związane z modą, z ubieraniem dziewczynek. Gdzieś tam to zawsze było" – opowiada Sara w podcaście "Siła kobiet".
Sport – sposób na pokonywanie barier
Oprócz mody, w życiu Sary ważną rolę odgrywa sport. Pływanie, jazda konna, a w końcu badminton – to tylko niektóre z dyscyplin, które uprawiała. Dzięki sportowi nauczyła się pokonywać bariery, walczyć o swoje i realizować cele. "Na takim poziomie, jakim już teraz jestem w tym sporcie, mam możliwość poznania trochę świata. Na pewno kontakt z osobami niepełnosprawnymi jest bardzo inspirujący" – mówi Sara.
Zobacz także: Żałoba po związku. Psychoterapeutka podpowiada, jak przez to przejść
Hejt? Nie dam się
Niestety, osoby niskorosłe często spotykają się z hejtem i brakiem akceptacji. Sara również doświadczyła przykrych sytuacji, jednak nauczyła się z nimi radzić i nie pozwoliła, by negatywne komentarze wpłynęły na jej życie. "Często słyszę słowo karzeł, które nie ma dobrych konotacji. Staram się tym nie przejmować i robić swoje" – tłumaczy Sara. I dziś jest pewna, że:"wiele straciłam, ale też wiele przez to zyskałam". Bo jak sama mówi: "Sukces nie zna wzrostu!".