W 136. odcinku podcastu "Człowiek z Metalu" prowadzący wraca do klasyków ciężkiego grania. Utwory do tego zestawienia zaproponowali fani, dzięki czemu powstał przekrojowy zbiór hitów. Krzysiek Sokołowski skupia się na tradycyjnym heavy metalu, dbając o równowagę między lżejszymi a najmocniejszymi brzmieniami. W odcinku pojawiają się historie zmian personalnych w zespołach Judas Priest oraz polskim TSA. Gospodarz opowiada też o inspiracjach literackich i filmowych, które bezpośrednio wpłynęły na teksty piosenek Metalliki oraz Megadeth. Całość to muzyczny przegląd uzupełniony o branżowe ciekawostki z tamtych lat.
Zobacz też: 10 lat zespołu Koniec Listopada. Nowa muzyka i wyzwania niezależnej sceny
Tajemnice nagrań albumu "Painkiller" zespołu Judas Priest
Jedna z ciekawszych historii dotyczy brzmienia gitary basowej na kultowej płycie Judas Priest. Prowadzący zdradza, że partie basu na albumie "Painkiller" wcale nie zostały nagrane przez etatowego muzyka grupy. Ponieważ Ian Hill był niedysponowany, ścieżki przygotował klawiszowiec Don Airey. Zrobił to w całości za pomocą syntezatora Minimoog. Zespół przez lata pilnie strzegł tego sekretu, bo obawiał się reakcji fanów na użycie instrumentów klawiszowych w tak surowej i ciężkiej muzyce. Właśnie dlatego nazwisko muzyka sesyjnego początkowo w ogóle nie pojawiło się we wkładce dołączonej do płyty.
Zobacz też: Alternatywne brzmienia z Łodzi. Zespół kast o wygranej w Jarocinie
Kulisy powstania teledysku do utworu "One" grupy Metallica
W podcaście pojawia się też sprawa praw autorskich i finansów Metalliki. Sokołowski przypomina historię teledysku do utworu "One", w którym wykorzystano fragmenty dramatu wojennego. Zespół przez długi czas płacił twórcom obrazu wysokie tantiemy za użycie tych kadrów w klipie. W końcu muzycy policzyli koszty i uznali, że ciągłe odnawianie licencji przestało im się opłacać z biznesowego punktu widzenia. Postanowili więc po prostu wykupić pełne prawa do całego filmu "Johnny poszedł na wojnę". Dzięki temu ruchowi Metallica zyskała pełną kontrolę nad materiałem i mogła go swobodnie wydawać na kolejnych nośnikach wideo.
Zobacz też: Historia System Of A Down. Nikt ich nie chciał, a podbili świat