Gośćmi podcastu są muzycy z łódzkiej formacji kast. Opowiadają o dziesięciu latach wspólnego grania i poszukiwaniu artystycznej tożsamości. Zespół gra głównie rocka alternatywnego, w którym łączy polskie teksty z mocnym brzmieniem syntezatorów. W odcinku wraca temat niedawnego zwycięstwa w konkursie Wielkopolskie Rytmy Młodych. Muzycy tłumaczą również, jak na ostateczny kształt ich piosenek wpłynęła współpraca z producentem Pawłem Cieślakiem.
Zobacz także: O muzyce inspirowanej naturą i mistycyzmem. Nowe brzmienia projektu Atavia
Nagroda w Jarocinie i koncert przed zespołem Dżem
Rozmówcy szeroko omawiają swoją wygraną na festiwalu w Jarocinie. Żartują, że ze względu na wiek był to dla nich ostatni dzwonek, żeby wystartować w konkursie dla młodych talentów. Dzięki zajęciu pierwszego miejsca formacja zagrała koncert przed grupą Dżem. Zwycięstwo traktują jako podsumowanie dekady wspólnej pracy i ciągłych zmian sprzętowych. Dodają przy tym, że ich utwory cały czas się zmieniają i trudno je przypisać do jednego gatunku muzycznego. Nagroda to dla nich potwierdzenie, że praca z doświadczonym producentem przyniosła konkretne efekty.
Czytaj też: Nowoczesne brzmienia z Wrocławia. Zespół imasleep o muzycznej drodze i emocjach
Nietypowe początki i zmiana instrumentów
Goście podcastu wspominają początki swojej znajomości. Zanim zaczęli wspólnie grać, tworzyli jedną drużynę siatkarską i znali się z czasów szkoły podstawowej. Z kolei basista grupy tłumaczy, że zaczął grać na instrumencie, bo nie udało mu się kupić roweru BMX. Ważnym momentem dla muzyków okazał się czas pandemii. Jeden z członków zamienił wtedy gitarę na syntezatory, co ukształtowało obecny styl grupy i uchroniło ją przed rozpadem. Muzycy wyjaśniają też historię nazwy zespołu. Powstała ona całkowicie spontanicznie podczas spotkania ze znajomymi i nie niesie za sobą żadnej ideologii.
Zobacz też: Historia System Of A Down. Nikt ich nie chciał, a podbili świat