W podcaście "Psychonawigacje" Marlena Ewa Kazoń wyjaśnia, że rzadko pojedyncza kłótnia decyduje o rozstaniu. Zakończenie relacji to zazwyczaj długotrwały proces. Michał Poklękowski pyta o codzienne sytuacje, które zwiastują nadchodzące kłopoty. Psychoterapeutka odpowiada, że u podstaw większości z nich leży brak szczerej komunikacji i tłumienie emocji. Zwraca też uwagę na to, jak ważna jest w związku autonomia i mówienie o własnych oczekiwaniach bez lęku przed oceną ze strony partnera.
Wpływ relacji z rodzicami na trwałość związku
Marlena Ewa Kazoń tłumaczy, że relacje z rodzicami mocno rzutują na życie dorosłych partnerów, a nieodcięta pępowina emocjonalna to realne zagrożenie dla związku. Kiedy w sytuacjach konfliktowych człowiek wybiera lojalność wobec matki lub ojca zamiast wsparcia swojej drugiej połówki, budowanie trwałej więzi staje się bardzo trudne. Psychoterapeutka zaznacza, że mąż lub żona muszą być na pierwszym miejscu. Brak jasnych granic wobec teściów prowadzi do narastającej frustracji i poczucia osamotnienia, dlatego postawienie ich odpowiednio wcześnie chroni wspólne życie przed ingerencją z zewnątrz.
Czytaj też: Wiedziała, że zachoruje. Jagoda Libera o życiu z genem Alzheimera
Smartfony jako bariera dla bliskości
Rozmówcy poruszają też problem nadużywania smartfonów w obecności bliskiej osoby. Psychoterapeutka opisuje telefon jako obiekt, który wbija klin między partnerów i zastępuje autentyczną bliskość. Ucieczka w ekran i szybki wyrzut dopaminy to często sposób na unikanie trudnych emocji oraz konfrontacji z kłopotami w relacji. Działa to podobnie do klasycznych nałogów, ponieważ tworzy dystans i osłabia wzajemne zainteresowanie. Prowadzący i jego gościni zauważają, że pary często milczą obok siebie, patrząc w ekrany zamiast ze sobą rozmawiać. Według Kazoń pierwszym krokiem do odbudowania intymności jest po prostu regularne odkładanie urządzeń elektronicznych.
Zobacz też: Smartfon w ręku dziecka jest jak alkohol. Ekspert wyjaśnia, dlaczego