Architekt jest zawodem zaufania publicznego. Zagrożenia finansowe i prawne w tej profesji wiążą się z odpowiedzialnością za błędy projektowe. Barbara Rożek zwróciła uwagę na pułapki, które mogą kryć się w kontraktach z inwestorami oraz na to, jak ważne jest dopasowanie polisy do realnych ryzyk. Dyskutowano również o procesie likwidacji szkody oraz o nowoczesnych zagrożeniach, takich jak cyberataki. Jak wygląda ubezpieczenie OC architekta? Tego dowiecie się z nowego odcinka podcastu.
Czytaj też: Krzysztof Kuniczuk o przyszłości betonu w architekturze. Budzi kontrowersje
Pułapki w umowach. Kiedy polisa architekta przestaje działać?
Ekspertka ostrzega, że architekci często nieświadomie zgadzają się w umowach na warunki wydłużające ich odpowiedzialność za błąd projektowy na przykład do pięciu lub nawet dziesięciu lat. Standardowe polisy ubezpieczeniowe zazwyczaj pokrywają krótszy okres, wynikający bezpośrednio z przepisów Kodeksu Cywilnego. W efekcie po kilku latach od zakończenia inwestycji projektant może zostać sam z roszczeniem opiewającym na ogromną kwotę, pomimo regularnego opłacania składek. Dlatego tak kluczowe jest wsparcie brokera, który zweryfikuje zgodność kontraktu z posiadaną polisą.
Czytaj też: Sekrety bydgoskiej kolei: Budynek pełen wspomnień czeka na nowe życie
Jak wykonawcy próbują przerzucić koszty na biura projektowe
W podcaście opisano również zjawisko, które Barbara Rożek określiła mianem "strategii tabelki w Excelu". Polega ono na tym, że duzi wykonawcy przesyłają biurom projektowym obszerne zestawienia rzekomych błędów lub zmian w projekcie, wyceniając je na bardzo wysokie kwoty. Często okazuje się, że nie są to rzeczywiste błędy projektowe, a jedynie próba przerzucenia części kosztów budowy na architekta. Taka taktyka bywa stosowana w celu wymuszenia dodatkowych pieniędzy lub obniżenia wynagrodzenia dla biura. W nagraniu wyjaśniono, jak ubezpieczyciel może pomóc w obronie przed takimi roszczeniami.
Czytaj też: Złomowisko talentów. O tym, jak górnik emeryt tworzy cuda z odpadów