W podcaście "SuperSport" dyskutowano o obecnej sytuacji zawodowej trenerów, którzy w przeszłości prowadzili reprezentację Polski. Głównymi bohaterami rozmowy byli Michał Probierz, Czesław Michniewicz oraz Jerzy Brzęczek. Autorzy nagrania zastanawiali się, dlaczego tak doświadczeni szkoleniowcy nie znajdują zatrudnienia w czołowych klubach Ekstraklasy. Omówiono również specyfikę finansową zawodu trenera, który w przeciwieństwie do piłkarzy musi sam zadbać o stabilizację po zakończeniu kariery. Analizie poddano także zmieniające się trendy na polskim rynku trenerskim, gdzie coraz częściej stawia się na młodszych szkoleniowców z kraju i zagranicy.
Zobacz też: Julia Szeremeta celuje w złoto olimpijskie. A po karierze ma jedno marzenie
Jak wygląda luksusowe bezrobocie Michała Probierza
Jednym z ciekawszych wątków poruszonych w rozmowie była obecna sytuacja Michała Probierza. Po rozstaniu z reprezentacją trener korzysta z wolnego czasu, nadrabiając zaległości serialowe i grając w golfa. Dziennikarze podkreślili, że dzięki wciąż obowiązującym kontraktom i odprawom, jest on w komfortowej sytuacji finansowej, co żartobliwie określono mianem "najlepiej opłacanego bezrobocia w Polsce". W podcaście zwrócono uwagę, że taka pozycja jest swoistym luksusem w świecie trenerskim. Sytuacja ta pokazuje, jak dobrze skonstruowane umowy mogą zabezpieczyć przyszłość szkoleniowca nawet w okresie braku aktywnego zatrudnienia. Dyskutujący zasugerowali, że Probierz niekoniecznie aktywnie poszukuje nowego wyzwania, ciesząc się zasłużonym odpoczynkiem.
Czytaj też: Sukces młodego skoczka. Małysz ocenił Kacpra Tomasiaka
Dlaczego byli selekcjonerzy nie wracają do Ekstraklasy
W podcaście "SuperSport" poruszono również problem, z jakim byli selekcjonerzy mierzą się przy próbie powrotu do polskiej ligi. Jako przykład podano Czesława Michniewicza, który po pracy z kadrą i tak zwanej aferze premiowej szukał zatrudnienia za granicą. Rozmówcy zasugerowali, że polskie kluby mogą obawiać się zatrudniania byłych selekcjonerów z kilku powodów, w tym wysokich oczekiwań finansowych oraz medialnej otoczki. Dodatkowo zauważono, że w Ekstraklasie skończyła się era tak zwanej "karuzeli trenerskiej", gdzie te same nazwiska krążyły między klubami. Dziś właściciele klubów chętniej stawiają na młodych, perspektywicznych trenerów lub sprawdzonych specjalistów z zagranicy. To sprawia, że dla doświadczonych szkoleniowców z głośnym nazwiskiem powrót na ławkę trenerską w kraju bywa znacznie trudniejszy, niż mogłoby się wydawać.
Czytaj też: Wielki sukces Tomasiaka na igrzyskach. Jego medale uratowały Małysza