Jakie są zasady ochrony osób zgłaszających nieprawidłowości? Jakub Niemoczyński tłumaczy, że sygnalistą może zostać każda osoba fizyczna, która dowiaduje się o naruszeniach prawa w związku ze swoją pracą. Ochrona przysługuje pracownikom, stażystom, a nawet kontrahentom, pod warunkiem że dokonują zgłoszenia w dobrej wierze. Zgodnie z ustawą firmy zatrudniające co najmniej 50 osób muszą stworzyć bezpieczne systemy do komunikacji wewnętrznej. Przepisy wyznaczają 17 obszarów, w których sygnaliści mogą interweniować bez obawy o zwolnienie, mobbing czy inne działania odwetowe ze strony pracodawcy.
Czytaj też: "Z pracą jest dramat". Sytuacja na polskim rynku pracy jest najgorsza od lat
Wykluczenie prawa pracy z obowiązkowych zgłoszeń
Z katalogu chronionych zgłoszeń wykreślono prawo pracy oraz przepisy BHP. Jakub Niemoczyński uważa, że to rozwiązanie mocno ogranicza użyteczność ustawy dla przeciętnego pracownika. To właśnie brak wypłat czy niewłaściwe warunki w zakładzie najczęściej skłaniają załogę do informowania o nadużyciach. Poprawkę wprowadzono na etapie prac legislacyjnych po interwencji organizacji pracodawców. W efekcie pracownicy zgłaszający naruszenia w tym obszarze mogą nie dostać takiej samej ochrony, jaka przysługuje na przykład osobom informującym o korupcji. Brak tych przepisów utrudnia walkę z najpowszechniejszymi nieprawidłowościami w polskich firmach.
Czytaj też: Jak przewlekły stres zmienia mózg? Psychoterapeuta wyjaśnia, co się dzieje
Przełamywanie społecznej niechęci wobec sygnalistów
W rozmowie wraca temat negatywnego postrzegania osób informujących o nadużyciach. W Polsce określenia kojarzone z donosicielstwem wciąż rzutują na odbiór sygnalistów, co wynika z historii kraju. Aleksandra Galant i jej gość podkreślają potrzebę budowania kultury zaufania, w której dbanie o uczciwość w firmie przestaje być piętnowane. Samo przyjęcie neutralnego słowa "sygnalista" ma pomóc w odcięciu się od dawnych skojarzeń i pokazaniu, że zgłaszanie błędów to wyraz odpowiedzialności za współpracowników czy klientów. Nowy status nie gwarantuje jednak pracownikowi całkowitej bezkarności, jeśli on sam łamie regulamin. Ustawa zapewnia wyłącznie to, że pracodawca nie może zemścić się na pracowniku za ujawnienie konkretnych nadużyć.
Czytaj też: Wyprawka szkolna i korepetycje. Ile wydajemy na naukę dziecka?