W rozmowie w podcaście "Express Biedrzyckiej" prof. Tomasz Płudowski podkreślił, że Donald Trump zmienił tradycyjne podejście do dyplomacji, co stanowi wyzwanie nawet dla sojuszników z NATO. Prowadząca oraz jej gość przeanalizowali, jak polskie siły polityczne próbują wykorzystać postać amerykańskiego prezydenta do własnych celów wizerunkowych. Amerykanista wskazał, że opozycja przypisuje sobie sukcesy w relacjach z USA, a winą za ewentualne niepowodzenia obarcza obecny rząd. Mimo politycznego zamieszania ekspert zwrócił uwagę na ponadpartyjne sukcesy polskiej dyplomacji, szczególnie w kontekście obecności wojskowej USA w Europie. Dyskusja dotyczyła również szerszego, globalnego konfliktu między nacjonalistycznym populizmem a liberalnym internacjonalizmem.
Czytaj też: Kulisy sprawy Ziobry w USA. Trump demontuje światowy porządek
Czy stan zdrowia Donalda Trumpa zagraża światowemu bezpieczeństwu?
Szeroko omawiana jest też kwestia stanu psychicznego Donalda Trumpa. Prof. Płudowski przytoczył opinie grupy światowej sławy psychiatrów, którzy opublikowali swoje obawy w prestiżowych pismach medycznych. Eksperci ci sugerują, że prezydent USA może cierpieć na zaburzenia osobowości oraz wczesne stadium demencji. Ich zdaniem, takie schorzenia czynią go osobą niebezpieczną dla globalnego bezpieczeństwa, co skłoniło ich do apelu o uruchomienie 25. poprawki do amerykańskiej konstytucji. Procedura ta pozwala na usunięcie prezydenta z urzędu, jeśli zostanie uznany za niezdolnego do pełnienia swoich obowiązków.
Zobacz też: Czy stan psychiczny Trumpa zagraża światu? Grupa psychiatrów nie ma wątpliwości
Zbigniew Ziobro pod ochroną amerykańskich konserwatystów
W podcaście pojawił się również wątek dotyczący nowej roli Zbigniewa Ziobry na amerykańskiej scenie politycznej. Według prof. Płudowskiego, były minister sprawiedliwości został ekspertem w jednym z konserwatywnych think-tanków w USA. Gość programu wyjaśnił, że amerykańscy konserwatyści postrzegają Ziobrę jako polityka prześladowanego przez obecny polski rząd. W związku z tym roztaczają nad nim pewnego rodzaju parasol ochronny, promując jego wizerunek w Stanach Zjednoczonych. Rozmówcy ironicznie skomentowali jednocześnie jego medialną nieobecność w nowej roli, mimo głośnych zapowiedzi.
Czytaj też: Arłukowicz bezlitośnie o ludziach Trumpa. Ujawnił, co sądzi o przyszłości Kaczyńskiego