Takie oszustwa stają się plagą. Ekspertka radzi, jak chronić swoje pieniądze

2026-03-06 14:01

W najnowszym odcinku podcastu "Drogowskazy" poruszono temat coraz częstszych oszustw na platformach sprzedażowych. Gościem Aleksandry Galant była adwokat Joanna Zdanowska, która wyjaśniła, jak działają cyberprzestępcy i jak chronić swoje finanse.

Zakupy w sieci

i

Autor: Pixabay.com Osoba dokonująca płatności online, trzymająca kartę kredytową w dłoni nad klawiaturą laptopa, symbolizująca wzrost polskiego e-commerce na Ukrainie. Temat ten szerzej opisuje portal Super Biznes.

Sprzedaż używanych przedmiotów w internecie zyskuje na popularności, ale wraz z nią rośnie liczba zagrożeń. W podcaście "Drogowskazy" prowadząca Aleksandra Galant rozmawiała z adwokat Joanną Zdanowską o tym, dlaczego Polacy wciąż padają ofiarą wyłudzeń. Ekspertka podkreśliła, że problem dotyczy już nie tylko osób starszych, ale również młodych i świadomych technologicznie użytkowników, ponieważ oszuści stosują zaawansowane metody manipulacji. Wśród nich phishing czy wyłudzenia na BLIK-a, co powoduje trudności w dochodzeniu swoich praw. 

Czytaj też: Emerytura to dopiero początek. Joanna udowadnia, że wiek to tylko liczba

Dlaczego w fałszywych mailach pojawiają się błędy?

Jedną z technik stosowaną przez oszustów jest celowe robienie błędów w wiadomościach. Jak wyjaśniła mecenas Zdanowska, literówki w słowach kluczowych, na przykład w wyrazie e-mail, nie są przypadkowe. To świadome działanie mające na celu ominięcie automatycznych filtrów bezpieczeństwa, które platformy sprzedażowe wykorzystują do blokowania podejrzanych treści. Systemy te są zaprogramowane do wyszukiwania poprawnie napisanych, niebezpiecznych fraz. Widząc nietypowy błąd ortograficzny w oficjalnie brzmiącej wiadomości, powinniśmy zachować szczególną czujność, ponieważ może to być sygnał próby oszustwa.

Zobacz także: "Życie szyte na miarę": Psycholog Katarzyna Iwaszczuk-Pudzianowska o macierzyństwie, miłości i pokoju w głowie

Historia oszustwa na 35 tysięcy złotych

W podcaście przytoczono bulwersującą historię klientki, która zakupiła przez internet markowe futro za 35 tysięcy złotych. Po otrzymaniu przesyłki okazało się, że produkt jest niezgodny z opisem i nie jest oryginalny. Sprawa ta doskonale ilustruje, z jakimi problemami mogą spotkać się kupujący przy drogich transakcjach online. Walka o odzyskanie pieniędzy na drodze sądowej trwała w tym przypadku aż dwa lata. Ta opowieść stanowi przestrogę, że wyjątkowe okazje w internecie mogą okazać się bardzo kosztowną pułapką i wymagają szczególnej weryfikacji sprzedającego.

Czytaj też: Agnieszka Pietruszka: "Najważniejszy w życiu jest drugi człowiek"

Drogowskazy
Oszustwa na platformach sprzedażowych: jak zadbać o siebie i swój portfel? DROGOWSKAZY