Zgodnie z najnowszymi badaniami ponad połowa Polaków wysypia się dobrze zaledwie przez cztery dni w tygodniu lub rzadziej. W podcaście "Drogowskazy" prowadzący Michał Poklękowski wraz z ekspertem, dr. n. med. Jackiem Nasiłowskim, analizują przyczyny tego zjawiska. Rozmówcy wskazują na czynniki cywilizacyjne, błędy w higienie snu oraz poważne schorzenie, jakim jest obturacyjny bezdech senny. Specjalista wyjaśnia mechanizm tej choroby i podkreśla, że jej zaniedbanie może prowadzić do nadciśnienia, cukrzycy, a nawet zawałów i udarów. W rozmowie poruszono również temat wpływu problemów ze snem na różne grupy społeczne, w tym kobiety w ciąży oraz dzieci.
Czytaj też: Patoinfluencerzy medyczni zarabiają miliony. "Lex szarlatan" to zmieni?
Jak zdiagnozować obturacyjny bezdech senny w Polsce
Podczas rozmowy zwrócono uwagę na istotne bariery systemowe w diagnostyce problemów ze snem. Specjalista podkreślił, że czas oczekiwania na refundowane badanie polisomnograficzne w Polsce może wynosić od roku do nawet dwóch lat. Taka sytuacja sprawia, że system opieki zdrowotnej jest niewydolny wobec skali problemu, który może dotyczyć nawet co dziesiątej osoby w kraju. Z tego powodu wielu pacjentów jest zmuszonych do korzystania z drogiej diagnostyki w placówkach prywatnych. W podcaście omówiono również prostsze metody domowe, takie jak poligrafia, które mogą być pierwszym krokiem w rozpoznaniu schorzenia i rozpoczęciu leczenia bezdechu sennego.
Zobacz też: Gdy ciało odmawia posłuszeństwa. Tak wygląda życie z chorobą Parkinsona
Wpływ jakości snu na życie intymne
Ciekawym wątkiem poruszonym w dyskusji jest bezpośredni związek między bezdechem sennym a spadkiem jakości życia seksualnego. Dr Nasiłowski wyjaśnił, że niedotlenienie organizmu uniemożliwia wejście w głęboką fazę snu REM, w której produkowany jest testosteron. Skutkiem tego jest często chroniczny brak libido oraz problemy z potencją, co może negatywnie wpływać na relacje partnerskie. Ekspert odniósł się również do zasad higieny snu i obalił mit czytania w łóżku dla relaksu. Jego zdaniem sypialnia powinna być kojarzona wyłącznie ze snem i seksem, aby nie zaburzać pracy zegara biologicznego.
Czytaj też: Jak przewlekły stres zmienia mózg? Psychoterapeuta wyjaśnia, co się dzieje