Fotoradary z AI wykrywają telefony komórkowe. Już je testują

2026-09-30 11:03

Joanna Zientarska i Łukasz Bąk omawiają nowości i kontrowersje ze świata motoryzacji. Dzielą się wrażeniami z jazdy elektrycznym modelem, który zaskoczył przeciwników aut na prąd. Sprawdzają również różnice między katalogowym a rzeczywistym spalaniem i przyglądają się nietypowym rozwiązaniom w kamperach. Posłuchajcie podcastu "Garaż"!

Dłonie osoby podłączającej telefon do ładowania w aucie. O fotoradarach z AI przeczytasz na Mediateka.
Autor: Freepik.com Rozmowa przez telefon podczas jady? W tym przypadku jak najbardziej dozwolona.

Fotoradary z AI wykrywają telefony komórkowe

Joanna Zientarska i Łukasz Bąk opisują działanie nowych fotoradarów wyposażonych w sztuczną inteligencję, które są obecnie testowane we Włoszech. Urządzenia te potrafią rozpoznać, czy kierowca używa telefonu w trakcie jazdy. System odróżnia sprzęt elektroniczny od innych przedmiotów, co ma ukrócić niecodzienne tłumaczenia w trakcie kontroli drogowej. Gospodarze przytaczają sytuację, w której pasażerka próbowała przekonać służby, że trzymała przy uchu jedynie... plaster grillowanej cukinii. Kamery automatycznie przesyłają zdjęcia do patroli, co pozwala na szybsze reagowanie i wystawianie mandatów. Rozwiązanie to ma skuteczniej zniechęcać do rozpraszania uwagi za kierownicą.

Zobacz też: Tak będzie wyglądać przyszłość motoryzacj? Sztuczna inteligencja w samochodach

47. odcinek podcastu "Garaż" to też wyniki testu elektrycznego Nissana Micra. Ten model zmienił nastawienie prowadzącej do samochodów z napędem na prąd. Twórcy zestawiają też katalogowe dane o zużyciu paliwa z faktycznym spalaniem osiąganym przez kierowców. W rozmowie wraca temat nowości z targów w Düsseldorfie, gdzie szczególną uwagę przykuły modułowe rozwiązania w kamperach. Joanna Zientarska i Łukasz Bąk omawiają ponadto luksusowe BMW X7 oraz przypominają nietypowe, historyczne projekty motoryzacyjne. Zwracają również uwagę na problem nadmiaru znaków na polskich drogach, opierając się na danych z najnowszych raportów kontrolnych.

Zobacz też: Porsche popełnia błąd. Macan będzie wyłącznie elektryczny

Brakujące poduszki powietrzne w KGM Musso

W odcinku pojawia się też temat afery wokół pick-upa KGM Musso, sprzedawanego wcześniej pod marką SsangYong. Niezależne testy zderzeniowe w Australii wykazały, że w autach brakuje części wyposażenia ochronnego. Choć producent deklarował montaż ośmiu poduszek powietrznych, w sprawdzanych egzemplarzach nie odnaleziono poduszki kolanowej i centralnej. Rozmówcy zaznaczają, że mijanie się oficjalnych deklaracji z rzeczywistością stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów. Przykład KGM Musso posłużył prowadzącym do dyskusji o weryfikowaniu ofert i zaufaniu wobec nowych marek na rynku motoryzacyjnym.

Zobacz też: Chińskie auta wiedzą gdzie jeździsz? Inwigilacja w nowoczesnych samochodach

Garaż
Ten elektryk ją przekonał! NOWA MICRA zrobiła swoje. GARAŻ