Dziennikarz ekonomiczny Kazimierz Krupa ocenia relacje polskiego biznesu z władzą. Zwraca uwagę na przenikanie się interesów prywatnych z polityką na najwyższych szczeblach. Kamila Biedrzycka i jej gość analizują również pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Zastanawiają się, jakie jest realne znaczenie udziału polskiej delegacji w prestiżowych szczytach gospodarczych. W rozmowie wraca też temat bezpieczeństwa energetycznego i prognozowanych cen paliw na stacjach. Krupa odnosi się do obaw o koszty życia, wskazując konkretne powody, dla których sytuacja na rynku surowców powinna się ustabilizować. Dyskutujący starają się pokazać, jak decyzje na szczytach władzy bezpośrednio wpływają na portfele obywateli.
Zobacz też: Schetyna: Pałac Prezydencki umoczony po uszy w Zondacrypto
Zagrożenia dla ładu światowego i polityka Donalda Trumpa
Kazimierz Krupa ostro ocenia wpływ byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych na globalną stabilność. Dziennikarz uważa, że działania Donalda Trumpa zagrażają bezpieczeństwu międzynarodowemu i podsycają napięcia w wielu częściach świata. Według gościa polityka amerykańskiego lidera skupia się na wewnętrznych korzyściach gospodarczych USA, co odbywa się kosztem innych państw. Krupa przypomina o domniemanych naciskach na Ukrainę w sprawie operacji militarnych, które odbijały się na światowych cenach surowców energetycznych. Rozmówcy traktują taką postawę jako zagrożenie dla dotychczasowego ładu i samej demokracji. Zastanawiają się również, jak ewentualne zmiany polityczne w Waszyngtonie wpłyną na przyszłość sojuszy transatlantyckich.
Czytaj też: Arłukowicz ostro: Nawrocki połknie język! Taborecik ze Święczkowskim do prokuratora
Wpływ obcokrajowców na polski system ubezpieczeń społecznych
Ważnym tematem rozmowy jest rola migrantów w polskiej gospodarce. Kazimierz Krupa powołuje się na dane finansowe, z których wynika, że pracownicy z zagranicy wpłacają do systemu ubezpieczeń społecznych znacznie więcej pieniędzy, niż z niego pobierają. Suma ich składek przewyższa koszty wypłacanych im później emerytur i świadczeń. Rozmówcy traktują te liczby jako odpowiedź na uprzedzenia wobec zagranicznych pracowników. Dziennikarz zaznacza, że bez obcokrajowców polski rynek pracy i system emerytalny znalazłyby się w poważnych tarapatach. Dyskusja skupia się na twardym, ekonomicznym wymiarze migracji zarobkowej, o którym rzadko wspomina się w debacie publicznej.
Zobacz też: Miziołek i Olczyk: ujawniamy z kim spotkał się Donald Trump Junior w Polsce