W podcaście "Najsztub Pyta" dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene ocenia stan polskiej dyplomacji. Rozmowa dotyczy sporu między rządem a ośrodkiem prezydenckim oraz wpływu amerykańskiej polityki na sytuację w Polsce. Politolożka komentuje też doniesienia o próbach ingerencji obcych przywódców w skład polskiego rządu. Gospodarz i jego gościni mówią o rywalizacji obu obozów, między innymi o kłótni wokół zasług za zaproszenie Polski do grupy G20. Politolożka uważa, że opieranie przez prawicę całej strategii na sojuszu z Donaldem Trumpem to ryzyko, które przyniesie straty w przypadku jego porażki. W odcinku wraca też temat nowoczesnych technologii i tego, jak media społecznościowe wpływają na radykalizację młodych wyborców.
Zobacz też: Prof. Matczak: nielegalne decyzje Nawrockiego ws. Trybunału!
Rzekome naciski Donalda Trumpa na zmianę polskiego rządu
Dr hab. Mieńkowska-Norkiene komentuje pogłoski, według których Donald Trump miał namawiać Władysława Kosiniaka-Kamysza do opuszczenia koalicji rządzącej. Zdaniem ekspertki takie namowy ze strony przywódcy obcego mocarstwa to jawna ingerencja w sprawy wewnętrzne Polski. Rozmówczyni ocenia te zakulisowe działania surowo, porównując je wprost do zdrady z czasów konfederacji targowickiej. Jej zdaniem pokazuje to determinację części polityków, którzy próbują odzyskać władzę przy wsparciu zewnętrznych sojuszników.
Zobacz też: Sytuacja na granicy i spór o Trybunał. Prof. Antoni Dudek komentuje
Gra polityczna wokół amerykańskich baz wojskowych w Polsce
Rozmowa schodzi również na temat stałej obecności wojsk amerykańskich na terytorium Polski. Według ekspertki kluczowe decyzje o obronności stają się elementem walki partyjnej. Dr hab. Mieńkowska-Norkiene sugeruje, że środowiska prawicowe mogą celowo opóźniać negocjacje w sprawie amerykańskich baz, żeby ewentualny sukces dyplomatyczny nie trafił na konto obecnego rządu. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, rozmówczyni nazywa takie zachowanie działaniem na szkodę interesu narodowego. Podkreśla przy tym, że wojsko i bezpieczeństwo państwa nigdy nie powinny służyć jako narzędzie w kampanii wyborczej.
Zobacz też: Motyka bez litości dla Bielana: "To mitoman! Zmiana rządu to jego mokry sen!"