O muzyce inspirowanej naturą i mistycyzmem. Nowe brzmienia projektu Atavia

2026-09-03 11:27

W nowym odcinku podcastu "Świeża Krew" gości Michalina Maja Rutkowska, tworząca pod szyldem Atavia. Artystka opowiada, jak jej solowe, ambientowe eksperymenty zmieniły się w rockowe trio. Mówi też o nietypowych inspiracjach i łączeniu mrocznego folku z energią post-punka.

O muzyce inspirowanej naturą i mistycyzmem. Nowe brzmienia projektu Atavia
Autor: Archiwum prywatne O muzyce inspirowanej naturą i mistycyzmem. Nowe brzmienia projektu Atavia

Michalina Maja Rutkowska jest na co dzień wokalistką grupy Datûra. W podcaście opowiada o swoim autorskim projekcie Atavia, który dziś działa jako trzyosobowy zespół. Grupa łączy w muzyce psychodelię, doom metal i dark folk. Artystka tłumaczy, jak to brzmienie ewoluowało i z czasem nabrało bardziej piosenkowej, rockowej formy. Prowadzący pyta również o samą nazwę zespołu, zaczerpniętą z książek o magii chaosu. Rozmowa dotyczy także pracy nad debiutanckim materiałem i nowej dynamiki wewnątrz powiększonego składu.

Zobacz też: Nazywają swoją twórczość muzyczną schizofrenią. Poznajcie zespół EmpT

Inspiracje muzyczne Atavii i rola natury w procesie twórczym

Wokalistka ma nietypowe podejście do komponowania utworów. Tłumaczy, że inspiruje ją natura, a zwłaszcza szum płynącej wody. Podczas codziennych zajęć słyszy w nim gotowe melodie i słowa w nieznanym, pierwotnym języku, które potem przenosi do swoich piosenek. Duży wpływ na twórczość Atavii mają również świadome sny. Rutkowska opowiada, że we śnie odbiera wielowymiarowe dźwięki, wykraczające poza zwykłe ludzkie zmysły. Te nocne doświadczenia bezpośrednio budują później oniryczny i mistyczny klimat nagrań zespołu.

Czytaj także: Feministyczny grunge na polskiej scenie. Bazooms o debiutanckiej płycie

Występ z Limp Bizkit i doświadczenie sceniczne wokalistki Atavii

W podcaście wraca też historia spontanicznego wejścia na scenę przed wielotysięczną publicznością. Na jednym z dużych festiwali muzycznych członkowie grupy Limp Bizkit zauważyli wokalistkę, gdy stała w tłumie z własnoręcznie przygotowanym banerem, i zaprosili ją do wspólnego występu. Rutkowska wspomina ten moment jako czystą ekscytację bez grama tremy. Choć nie ma formalnego wykształcenia muzycznego, świetnie czuje się przed dużą widownią. Tłumaczy, że jej podejście do grania na żywo wynika z wcześniejszych doświadczeń teatralnych. Każdy koncert traktuje jak dramatyczny performans, w którym ruch i ekspresja są tak samo ważne jak muzyka.

Zobacz też: Bunt Kurta Cobaina i milczenie Johna Deacona. Historie ikon rocka

Świeża Krew w Esce Rock
Atavia: psychodelia, mistycyzm i dark folk z rockowym pazurem. ŚWIEŻA KREW