W najnowszej odsłonie podcastu "Świeża Krew" prowadzący rozmawiał z wokalistą Boguszem Chmielewskim oraz gitarzystą Kubą Malinowskim z zespołu Fobia. Głównym tematem dyskusji był ich debiutancki album "Nomen Omen", który przez połączenie post-metalu i poetyckich tekstów opowiada o życiu z zaburzeniami psychicznymi. Muzycy podkreślali, że ich misją jest głośne mówienie o problemach, które często pozostają tematem tabu. Oprócz genezy płyty rozmówcy poruszyli również temat swoich wieloletnich doświadczeń scenicznych oraz planów na przyszłość, które obejmują całą trylogię albumów.
Czytaj też: Serafin Pęzioł: Facebook to platforma dla boomerów
Muzyka jako forma autoterapii w walce z nerwicą lękową
Podczas rozmowy wokalista zespołu, Bogusz Chmielewski, otwarcie przyznał, że album jest owocem jego wieloletniej walki z nerwicą lękową. Teksty do utworów zaczęły powstawać jako pokłosie wizyt u psychologa, a sam proces twórczy stał się dla artysty formą autoterapii. Koncept-album „Nomen Omen” jest więc nie tylko dziełem muzycznym, ale również głęboko osobistym zapisem procesu terapeutycznego. Muzyk wyznał, że twórczość pozwala mu zapanować nad chorobą i zrozumieć własne emocje. Dzięki temu słuchacze otrzymują szczery i poruszający materiał, który rezonuje z osobami o podobnych doświadczeniach.
Zobacz także: Pracował w sklepie dla dorosłych. Mówi, co robili klienci
Doświadczenie sceniczne zamiast konkursów dla debiutantów
Choć Fobia jest nowym projektem na polskiej scenie muzycznej, tworzą go muzycy z bogatym bagażem doświadczeń. Członkowie zespołu wspominali swoje początki sięgające nawet kilkunastu lat wstecz oraz występy u boku legend polskiego rocka, takich jak Kult, TSA czy Turbo. Z tego powodu rozmówcy podkreślili, że nie czują się już młodą kapelą, która musi brać udział w konkursach czy przeglądach talentów. Mając po trzydzieści kilka lat i gotowy, dojrzały materiał, chcą skupić się na jego prezentowaniu szerokiej publiczności. Ich celem jest dotarcie do słuchaczy z przemyślanym i ważnym przekazem.
Czytaj też: Spowiedź Jacka Sylwina. Opowiada, jak rodził się polski rock