Prowadzący podcast "Świeża Krew" Wojtek Góralski rozmawia z wrocławskimi muzykami o ich twórczości. Brzmienie Cafetraumy to przede wszystkim hipnotyczne gitary i bezkompromisowe teksty, a zespół łączy w swojej muzyce elementy hardcore'u oraz rapu. Rozmówcy wracają do ważnego momentu w karierze, jakim była wygrana w konkursie Wielkopolskie Rytmy Młodych i koncert na głównej scenie w Jarocinie. Opowiadają też o procesie nagrywania ostatniej EP-ki oraz pełnowymiarowego albumu. Zwracają przy tym uwagę na to, jak osobiste doświadczenia ukształtowały ich muzyczny styl.
Zobacz też: Polski zespół Napad w Oslo. O graniu rocka na emigracji
Telefon zaufania i fundacja na rzecz zdrowia psychicznego
Wrocławscy muzycy angażują się również w pomoc społeczną. Wraz z przyjaciółmi założyli Fundację NIE JEST ŹLE. Jak tłumaczą, impuls do powołania organizacji wynikał z ich własnych, trudnych przeżyć związanych ze stratą bliskich. Fundacja pomaga młodzieży w kryzysie psychicznym, finansując między innymi darmowy telefon wsparcia. Zespół stara się wykorzystywać swoją rozpoznawalność, by głośno mówić o problemach młodych ludzi. Oprócz prowadzenia linii zaufania, fundacja organizuje we Wrocławiu warsztaty, wykłady i wydarzenia kulturalne.
Czytaj też: 10 lat zespołu Koniec Listopada. Nowa muzyka i wyzwania niezależnej sceny
Analogowe nagrania w Nowym Warpnie
Muzycy opowiadają o nagrywaniu płyty w Nowym Warpnie, najmniejszym mieście w Polsce. Wybrali to miejsce, aby odciąć się od przebodźcowania i skupić wyłącznie na pracy w studiu. Zespół zrezygnował z cyfrowych narzędzi i gotowych sampli na rzecz surowego, analogowego brzmienia oraz żywej perkusji. Wyjaśniają, że zależało im na uniknięciu sterylności dominującej w wielu współczesnych produkcjach rockowych. Zarejestrowany materiał ma w założeniu oddawać naturalną energię, jaką grupa prezentuje na koncertach.
Zobacz też: Alternatywne brzmienia z Łodzi. Zespół kast o wygranej w Jarocinie