Trzeci odcinek podcastu "Ranczo - podcast z planu serialu" opisuje produkcję od strony aktorskiej i technicznej. Daniel Olbrychski opowiada o swojej roli oraz o tym, jak prywatna sympatia do serialu wpłynęła na jego pracę. Rozmowa dotyczy budowania postaci Ignacego Japycza, serialowego kuzyna słynnych braci. Prowadząca Ela Piotrowska pyta również członków ekipy odpowiedzialnych za dźwięk i obraz o specyfikę nagrań w plenerze oraz atmosferę na planie w Jeruzalu.
Zobacz też: "Ranczo" powraca! Ela Piotrowska zabiera fanów za kulisy
Daniel Olbrychski jako widz i aktor serialu "Ranczo"
Pojawienie się Daniela Olbrychskiego na planie było dużym wydarzeniem dla ekipy i fanów. Aktor przyznaje w rozmowie, że razem z żoną od lat śledzi losy mieszkańców Wilkowyj i bardzo ceni ten tytuł. Wspólne oglądanie powtórek stało się dla nich wieczornym rytuałem, który pozwala wyciszyć się po pracy. Przygotowując się do roli Ignacego Japycza, Olbrychski wykorzystał swój naturalny akcent z dzieciństwa spędzonego na Podlasiu. Aby zachować na ekranie jak największą autentyczność, przyniósł na plan własne buty do jazdy konnej.
Zobacz też: Zdradza tajemnice z planu "Rancza". Oto co wie o roli Olbrychskiego
Wyzwania techniczne i ochrona przed spoilerami na planie w Jeruzalu
Nagrywanie serialu w Jeruzalu, który chętnie odwiedzają turyści, oznacza konkretne trudności logistyczne. Dźwiękowcy muszą radzić sobie z hałasem otoczenia, odgłosami zwierząt gospodarskich czy przejeżdżającymi samochodami. Ekipa techniczna tłumaczy, jak wygląda kontrolowanie wielu źródeł dźwięku jednocześnie, co jest konieczne przy wieloosobowych scenach. Kolejnym wyzwaniem dla twórców jest obecność gapiów z telefonami. Aby chronić fabułę przed wyciekiem spoilerów do internetu, filmowcy posługują się specjalnymi kodami i zasłaniają obiektywy kamer w najważniejszych momentach nagrań.
Czytaj też: Ławeczka, "Nowy" i Barobus. Wracamy do Wilkowyj po latach