W odcinku pojawia się temat kondycji współczesnego rapu w Polsce i na świecie. Mati Fuczyło i Żabson rozmawiają o tym, jak z biegiem lat zmienił się dostęp do wiedzy o kulturze hip-hopowej. Zwracają uwagę na muzyczną edukację i to, jak ważna dla słuchaczy jest znajomość korzeni gatunku. Muzyk mówi również o swoim nowym utworze "Sopot", nagranym wspólnie z Hellfieldem i Sentino. W nagraniu pojawia się też porównanie polskiej sceny rapowej do aktualnych trendów ze Stanów Zjednoczonych oraz wątek współpracy z zagranicznymi twórcami.
Czytaj też: Eryk Moczko o nowej płycie. Czy "Family Brand" to jego najważniejszy projekt?
Żabson o byciu najlepszym raperem w Polsce
W podcaście Żabson mówi o hierarchii na polskiej scenie muzycznej i wprost nazywa siebie najlepszym raperem w kraju. Tłumaczy to swoją wszechstronnością oraz łączeniem umiejętności technicznych z dopracowanym wizerunkiem. Jak przyznaje, gdyby nie wierzył, że jest numerem jeden, musiałby skończyć z muzyką. Zależy mu na byciu kompletnym twórcą, który precyzyjnie kontroluje swoją obecność w mediach. Tłumaczy, że jego pewność siebie to efekt lat doświadczeń i obserwacji rynku. Dodaje, że wiara we własne możliwości pozwala mu na ciągłe przesuwanie granic w twórczości.
Czytaj także: Fokus i Rahim z nowym materiałem. Co znalazło się na płycie "Katharsis"?
Standardy koncertów na żywo i krytyka playbacku
Mati Fuczyło pyta też o standardy na polskich koncertach rapowych. Żabson mocno krytykuje granie z playbacku, które uważa za brak profesjonalizmu wobec fanów. Muzyk tłumaczy, że traktuje każdy występ jak rywalizację sportową, w której liczą się umiejętności wokalne i energia na scenie. Odnosi się przy tym do zarzutów o to, że sam nie śpiewa na żywo. Wyjaśnia, że takie komentarze wynikają z jego sprawnego korzystania z nowoczesnych efektów modulacji głosu. Podkreśla, że na każdym koncercie stawia na pełne zaangażowanie i prezentuje swoje rzeczywiste umiejętności.