Czym jest ghosting? Z dnia na dzień bliska osoba blokuje numer telefonu, ignoruje wiadomości i usuwa wspólne rzeczy w sieci. Nowe technologie mocno ułatwiają takie zachowania. Ekran smartfona pozwala porzucić partnera bez osobistej konfrontacji i bez ponoszenia społecznych konsekwencji. Psychoterapeutka Marlena Ewa Kazoń zaznacza przy tym, że każda relacja – nawet ta na etapie rozstania – wymaga od nas szczerości i podstawowego szacunku.
Czytaj także: Toksyczne relacje: Jak rozpoznać i uwolnić się od negatywnego wpływu?
Czym jest ghosting? Milczenie jako kara
Ghosting dotyczy nie tylko partnerów. Marlena Ewa Kazoń zauważa, że niektórzy rodzice wciąż stosują milczenie jako karę dla swoich dzieci. Taka manipulacja jest dla nich wyjątkowo bolesna i często obniża poczucie własnej wartości na długie lata. W rozmowie pojawia się również temat sygnałów, które zwiastują późniejsze zniknięcie partnera z relacji. Osoby skłonne do ghostingu rzadko radzą sobie z własnym dyskomfortem i chętnie obwiniają otoczenie za swoje gorsze samopoczucie. Według psychoterapeutki ciągłe przerzucanie odpowiedzialności na innych to wyraźny znak, że druga strona nie jest gotowa na otwartą komunikację. Ktoś, kto nie potrafi rozmawiać o drobnych problemach, w trudniejszej sytuacji najprawdopodobniej po prostu ucieknie.
Zobacz też: O pamięci emocjonalnej. Dlaczego mózg zapamiętuje głównie negatywne wydarzenia?
Jak zareagować na ghosting i domknąć znajomość?
Nagłe zniknięcie partnera odbiera szansę na naturalne przejście przez proces rozstania. Psychoterapeutka przyrównuje stan porzuconej osoby do silnego stresu pourazowego. Zauważa też, że przedłużające się milczenie niszczy psychikę mocniej niż najtrudniejsza prawda powiedziana wprost. Brak wyjaśnień prowadzi do dezorientacji i ciągłego analizowania własnych błędów. Marlena Ewa Kazoń podpowiada, jak zachować się po doświadczeniu ghostingu, żeby szybciej odzyskać równowagę. Zamiast błagać o kontakt, najlepiej wysłać jedną, ostatnią wiadomość. Warto w niej wprost nazwać swoje uczucia i wyrazić złość na zachowanie uciekiniera. Taki krok pozwala samodzielnie domknąć relację i uwolnić się od czekania na odpowiedź, która i tak najprawdopodobniej nigdy nie nadejdzie.
Czytaj też: Love bombing. Gdy miłość staje się pułapką