Pamięć emocjonalna wpływa na to, jak się zachowujemy i jakie decyzje podejmujemy. Prowadzący Michał Poklękowski pyta swojego gościa, dlaczego niektóre wydarzenia pamiętamy przez kilkadziesiąt lat. Sebastian Sitowski tłumaczy, że za kodowanie silnych przeżyć odpowiada głównie ciało migdałowate. Z jednej strony ten rodzaj pamięci działa jak tarcza – ostrzega nas przed powtórką dawnych zagrożeń. Z drugiej strony te same mechanizmy potrafią utrudniać budowanie zdrowych relacji tu i teraz. W odcinku mowa jest też o konkretnych metodach terapeutycznych, które pozwalają oswoić trudną przeszłość i wyciszyć reakcje na bolesne bodźce.
Zobacz też: Wakacyjny skok w bok. Statystyki wakacyjnych romansów dają do myślenia
Jak dawne traumy wpływają na dzisiejsze relacje
Sitowski opisuje mechanizm nieświadomego powrotu do bolesnych doświadczeń z młodości. Zwykła, błaha uwaga w miejscu publicznym może wywołać u dorosłego człowieka nagły, paraliżujący wstyd. Dzieje się tak, ponieważ mózg błyskawicznie łączy nową sytuację z dawnym upokorzeniem. Przez takie emocjonalne podróże w czasie reagujemy nieproporcjonalnie silnie na zachowania partnerów w związku czy przełożonych w pracy. Często nie zdajemy sobie sprawy, że nasze dzisiejsze konflikty to w rzeczywistości echo zapomnianych zranień ze szkoły. Zrozumienie, skąd biorą się te gwałtowne reakcje, pomaga odzyskać spokój i lepiej radzić sobie w relacjach z ludźmi.
Czytaj też: Toksyczne relacje: Jak rozpoznać i uwolnić się od negatywnego wpływu?
Dlaczego mózg zapamiętuje głównie negatywne wydarzenia
Ludzki umysł ma ewolucyjną skłonność do zachowywania przede wszystkim bolesnych chwil. Gość podcastu tłumaczy, że w trakcie snu następuje utrwalanie wspomnień, a mózg skupia się wtedy na zdarzeniach o negatywnym ładunku emocjonalnym. Chce w ten sposób uchronić nas przed powtórnym zagrożeniem, które mogłoby skończyć się odrzuceniem lub stratą. Ten sam mechanizm sprawia, że porażkę sprzed dekady pamiętamy znacznie lepiej niż sukces z ubiegłego miesiąca. Co więcej, gdy mamy gorszy nastrój, sieć domyślna mózgu automatycznie podsuwa nam najgorsze momenty z naszego życia. Świadomość, jak to działa, ułatwia opanowanie nerwów i pozwala szybciej wrócić do równowagi.
Zobacz też: Na czym polega friluftsliv? Oto skandynawska recepta na zdrowie