Kamila Biedrzycka rozmawiała z Jerzym Markiem Nowakowskim o geopolitycznych skutkach kryzysu na Morzu Czerwonym. Głównym tematem dyskusji był paraliż handlu oceanicznego, który prowadzi do drastycznego wzrostu kosztów transportu i ubezpieczeń. Rozmówcy poruszyli również kwestię bezpieczeństwa Polski, podkreślając konieczność posiadania krajowego zaplecza zbrojeniowego. Gość programu analizował strategię Stanów Zjednoczonych wobec Iranu oraz negatywne konsekwencje tej sytuacji dla wsparcia militarnego Ukrainy. Według dyplomaty europejscy politycy nie informują w pełni obywateli o skali realnych zagrożeń.
Plan rozbicia Iranu
Szczególną uwagę w rozmowie poświęcono potencjalnej strategii Donalda Trumpa wobec Iranu. Jerzy Marek Nowakowski omówił analizowane przez administrację USA scenariusze, w tym próby zniszczenia instalacji nuklearnych czy wsparcie dla wewnętrznego puczu. Najbardziej radykalny z nich, określany jako plan C, miał zakładać całkowite rozbicie państwa irańskiego poprzez wzniecenie konfliktów z udziałem mniejszości narodowych, takich jak Kurdowie czy Azerowie.
Zobacz też: Ambasador Byrt: Trzecia wojna światowa już trwa
Jak blokada handlu na Bliskim Wschodzie osłabia Ukrainę
Były ambasador postawił tezę, że konflikt na Bliskim Wschodzie ma większy potencjał destabilizacji świata niż rosyjska agresja. Wynika to z faktu, że blokada kluczowych szlaków morskich uderza bezpośrednio w globalny handel, który jest fundamentem współczesnej gospodarki. Wzrost kosztów frachtu dotknie niemal wszystkie towary, od elektroniki sprowadzanej z Azji po nawozy sztuczne niezbędne dla rolnictwa. Sytuacja ta jest również określana jako fatalna wiadomość dla Kijowa. Przekierowanie uwagi Stanów Zjednoczonych, a także kluczowych zasobów wywiadowczych i systemów obronnych w stronę Iranu, znacząco osłabia zdolności obronne Ukrainy.
Zobacz także: Scheuring-Wielgus: Boję się, że Trump wciągnie nas w konflikt