W materiale z cyklu "Pokój Zbrodni" szczegółowo omówiono postać Joachima Knychały, znanego jako Wampir z Bytomia. Prowadzący przybliża genezę jego nienawiści do kobiet, która mogła mieć źródło w trudnym dzieciństwie i wcześniejszym pobycie w więzieniu. Słuchacze poznają modus operandi mordercy, który atakował swoje ofiary od tyłu, uderzając je ciężkim narzędziem w głowę. W odcinku poruszono również wątek fascynacji Knychały innym seryjnym mordercą, Zdzisławem Marchwickim, którego proces inspirował go do popełniania własnych zbrodni.
Zobacz też: Gonił szefa z bronią w ręku. Zaskakujące, jakie złożył zeznania
Jak fałszywe alibi z kopalni pozwoliło Wampirowi z Bytomia zabijać przez lata?
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków sprawy jest sposób, w jaki Joachim Knychała przez długi czas unikał sprawiedliwości. Morderca posiadał niemal idealne alibi, ponieważ był cenionym pracownikiem i działaczem społecznym w kopalni "Andaluzja". Jak wyjaśniono w nagraniu, jego koledzy z pracy, w tym brygadzista, mieli wpisywać mu obecność i nadgodziny w dniach, kiedy w rzeczywistości dokonywał brutalnych napaści. Milicja, opierając się na oficjalnej dokumentacji zakładowej, początkowo wykluczyła go z kręgu podejrzanych. Ta zmowa milczenia i fałszowanie ewidencji pracy pozwoliły Knychale na kontynuowanie zbrodniczej działalności przez wiele lat.
Czytaj też: Ukryła dyktafon, by udowodnić zdradę. Urządzenie zarejestrowało coś gorszego
Czy Wampir z Bytomia zamordował kluczowego świadka w sprawie swojego idola?
W odcinku szczególną uwagę poświęcono jednej z najbardziej kontrowersyjnych zbrodni Knychały, czyli zabójstwu Mirosławy S. w 1976 roku. Kobieta była głównym świadkiem oskarżenia w procesie Zdzisława Marchwickiego, znanego jako Wampir z Zagłębia. Jej śmierć z rąk nowego seryjnego mordercy wywołała falę spekulacji i zdezorientowała śledczych. Pojawiły się teorie, że Knychała, naśladujący Marchwickiego, mógł zamordować świadka w akcie zemsty za skazanie swojego poprzednika. Ta zbrodnia nie tylko wstrząsnęła opinią publiczną, ale również podsyciła teorie spiskowe dotyczące winy Marchwickiego i skomplikowała pracę milicji.
Czytaj też: Zbrodnia w Ursusie kierowana zazdrością. Mąż zwerbował pomocnika, by zabić żonę i teściów