Po raz pierwszy od dekad statystyki migracyjne pokazują wyraźną zmianę. Z danych za 2025 rok wynika, że liczba osób wyjeżdżających z Niemiec do Polski była wyższa niż tych, którzy obrali odwrotny kierunek. Adam Feder pojechał do Berlina, żeby sprawdzić na miejscu, dlaczego niemiecka stabilność i wyższe pensje przestają przyciągać. Polacy spotkani na ulicach miasta mówią wprost o gorszej sytuacji ekonomicznej i wysokich kosztach utrzymania. Prowadzący pyta ludzi w różnym wieku, czy praca u zachodniego sąsiada wciąż pozwala na odłożenie pieniędzy. Z wypowiedzi przechodniów wyłania się obraz rosnącego rozczarowania obecnymi realiami niemieckiego życia.
Zobacz też: Kto naprawdę korzysta z aplikacji randkowych? Możecie być zaskoczeni
Spadek bezpieczeństwa w Berlinie a plany powrotu
Rozmówcy w Berlinie często zwracają uwagę na mniejsze poczucie bezpieczeństwa. Część z nich przyznaje, że obawia się wychodzić z domu po zmroku. Wskazują na niebezpieczne dzielnice i głośne incydenty z użyciem broni. W ich ocenie Polska to dzisiaj znacznie spokojniejszy kraj, zdecydowanie lepszy do życia dla rodzin z dziećmi. Mit dawnego berlińskiego porządku zderza się obecnie z zaniedbanymi ulicami i napięciami społecznymi związanymi z migracją. Dla wielu Polaków w Niemczech to właśnie obawa o własne bezpieczeństwo i spadek komfortu na co dzień stają się głównym powodem, dla którego decydują się spakować walizki i wrócić do kraju.
Czytaj też: Polacy unikają darmowych badań kontrolnych. Lekarz wyjaśnia, co jest przeszkodą
Przepaść technologiczna i biurokracja w urzędach
Polacy mieszkający w stolicy Niemiec punktują również technologiczną i biurokratyczną przepaść między oboma krajami. Zwracają uwagę na przestarzałe działanie urzędów, w których podstawą komunikacji wciąż bywają faksy i tradycyjne listy. W porównaniu z Niemcami, polskie usługi cyfrowe i systemy bankowe wypadają znacznie nowocześniej. Przechodnie narzekają na problemy z płatnościami bezgotówkowymi czy mobilnymi, które w Polsce od dawna są standardem. Ten kontrast mocno rzuca się w oczy osobom przyzwyczajonym do szybkiego załatwiania spraw przez telefon. Archaiczna administracja to dla emigrantów kolejny argument za tym, by przenieść swoje życie z powrotem do Polski.
Zobacz też: "Z pracą jest dramat". Sytuacja na polskim rynku pracy jest najgorsza od lat