W podcaście "ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara" słuchacze poznają szczegółową kronikę zbrodni Joachima Krolla, znanego jako Kanibal z Duisburga. Autorka nagrania Marta Kiermasz analizuje jego psychikę, zagłębiając się w trudne dzieciństwo naznaczone biedą i traumą wojenną. Narracja prowadzi przez ewolucję jego dewiacji, od zoofilii po sadyzm i fantazje o patroszeniu ludzi. W odcinku przedstawiono również kulisy jego morderstw popełnianych na przestrzeni ponad dwudziestu lat. Twórcy materiału sięgają do akt sprawy, aby wiernie oddać przerażający obraz psychopaty.
Czytaj też: Piekarz Rzeźnik wywoził kobiety na odludzie. Straszne, co działo się w lesie
Jak wpadł Kanibal z Duisburga?
Jednym z najbardziej szokujących wątków poruszonych w nagraniu jest sposób ujęcia mordercy, który przez dwie dekady pozostawał nieuchwytny. Joachim Kroll wpadł przez całkowity przypadek, gdy próbował spuścić w toalecie ludzkie wnętrzności należące do jego ostatniej ofiary, czteroletniej dziewczynki. Resztki ciała zapchały rury kanalizacyjne w budynku, co skłoniło sąsiada do wezwania pomocy. Jak można usłyszeć w podcaście, Kroll osobiście pomagał w przepychaniu odpływu, tłumacząc zator resztkami królika. Dopiero interwencja policji ujawniła makabryczną prawdę.
Czytaj też: Mówił, że zabijał z głodu. Terror Wołżańskiego Maniaka
Niewinni płacili za zbrodnie Joachima Krolla
Podcast "ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara" rzuca również światło na kompromitujące błędy ówczesnego wymiaru sprawiedliwości. W materiale przedstawiono historie niewinnych osób, które zostały skazane za morderstwa popełnione przez Krolla. Jeden z mężczyzn usłyszał wyrok dwunastu lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił. W innej sprawie presja oskarżeń doprowadziła niesłusznie aresztowanego chłopaka ofiary do samobójstwa. Przez cały ten czas prawdziwy morderca pozostawał na wolności, prowadząc zwyczajne życie i pracując jako sanitariusz w hucie.
Zobacz także: Tsutomu Miyazaki pił krew swoich ofiar. Do ich rodzin wysyłał paczki