Joanna Zientarska i Łukasz Bąk w "Garażu" analizują kwestię dofinansowania z KPO dla projektu polskiego samochodu elektrycznego, który najprawdopodobniej będzie bazował na chińskich rozwiązaniach. Prowadzący żegnają także Forda Focusa, którego produkcja dobiega końca po 27 latach, co staje się pretekstem do rozmowy o dominacji SUV-ów. W rozmowie pojawiają się również wrażenia z jazdy nową Mazdą CX-5, Volvo XC60 Black Edition oraz limitowaną Toyotą Suprą. Całość uzupełniają dyskusje o absurdach prawnych i motoryzacyjnych ciekawostkach z całego świata.
Czytaj też: Hazard, gangsterka i bezwzględne lata 90. Jak naprawdę wyglądały mafijne układy w Polsce?
Czy polski samochód elektryczny z KPO będzie naprawdę polski?
Jaka będzie przyszłość projektu znanego jako Izera, który ma otrzymać 4,5 miliarda złotych z Krajowego Planu Odbudowy? Autorzy podcastu zastanawiają się, na ile polski będzie samochód produkowany w Jaworznie, skoro jego technologia ma pochodzić od chińskich gigantów takich jak Geely lub Chery. Zauważają, że jest to część szerszego trendu, w którym chińskie marki agresywnie wchodzą na europejski rynek. Dyskutujący podkreślają, że dla wielu klientów w dobie inflacji logo na masce przestaje mieć znaczenie, a liczy się przede wszystkim atrakcyjna cena i bogate wyposażenie. Ta strategia pozwala firmom z Chin skutecznie konkurować z bardziej uznanymi producentami.
Zobacz także: Złomowisko talentów. O tym, jak górnik emeryt tworzy cuda z odpadów
Absurdalne procesy i systemy, które rozleniwiają kierowców
Prowadzący podcastu "Garaż" przytaczają również przykłady motoryzacyjnych absurdów, które mogą zaskoczyć. Jednym z nich jest historia właściciela BMW, który wygrał w USA proces o 1,9 miliona dolarów odszkodowania za opuszek palca zmiażdżony przez system automatycznego dociągania drzwi. Rozmówcy poruszają także temat nowoczesnych systemów asystujących, które ich zdaniem coraz częściej rozleniwiają kierowców, odbierając im kontrolę i czucie pojazdu. Dyskusja na ten temat rozgorzała przy okazji omówienia limitowanej Toyoty Supry, która stawia na manualną skrzynię biegów i surowe doznania z jazdy. Autorzy nagrania apelują przy tym o potrzebę doskonalenia techniki jazdy, która staje się kluczowa w erze zautomatyzowanych samochodów.
Zobacz także: Serafin Pęzioł: Facebook to platforma dla boomerów