Porsche popełnia błąd. Macan będzie wyłącznie elektryczny

2026-05-13 11:57

Przyszłość motoryzacji po 2035 roku i strategiczne błędy największych koncernów to główne tematy podcastu "Garaż". Prowadzący Joanna Ziętarska i Łukasz Bąk przeanalizowali dynamicznie zmieniające się nastroje w branży motoryzacyjnej.

Porsche Macan (2021)

i

Autor: Porsche/ Materiały prasowe Porsche Macan (2021)

W najnowszym odcinku podcastu "Garaż" prowadzący przyjrzeli się planom Unii Europejskiej na rok 2035, które początkowo wywołały panikę wśród producentów. Dyskutujący wyjaśniają, że nie oznaczają one całkowitego zakazu aut spalinowych, co otwiera drogę dla paliw syntetycznych. Przykładem pochopnej elektryfikacji jest historia nowego Porsche Macan, którego wyłącznie elektryczna wersja spotkała się z chłodnym przyjęciem na kluczowych rynkach. W rozmowie poruszono również temat emocji w motoryzacji, chwaląc takie marki jak Toyota czy Mazda za dostarczanie przyjemności z jazdy. Prowadzący zwrócili uwagę, że przyszłość motoryzacji może być bardziej zróżnicowana, niż początkowo zakładano.

Czytaj też: Motoryzacja na rozdrożu. Powrót do retro i technologiczne abstrakcje

Dlaczego Porsche wycofuje się z radykalnej elektryfikacji Macana?

Jednym z głównych tematów rozmowy była decyzja marki Porsche o wprowadzeniu nowej generacji modelu Macan wyłącznie w wersji elektrycznej. Prowadzący wskazali, że ten ruch okazał się kosztownym błędem strategicznym, ponieważ sprzedaż na kluczowych rynkach, takich jak Chiny i USA, gwałtownie spadła. Niezadowolenie klientów zmusiło niemieckiego producenta do szybkiej rewizji planów i zapowiedzi powrotu do rozwijania silników spalinowych. Zdaniem autorów nagrania, historia ta pokazuje, jak rynek weryfikuje odgórne założenia i jak ważna jest elastyczność w dobie transformacji. Podobne tendencje widać również w działaniach innych marek, które łagodzą swoje początkowo radykalne plany elektryfikacji.

Czytaj też: Motoryzacja pełna sprzeczności. Od problemów Porsche po historię auta, do którego strzelał Elvis Presley

Jak Rowan Atkinson zarobił na wielokrotnym rozbiciu swojego auta

W podcaście nie zabrakło również lżejszych, motoryzacyjnych anegdot ze świata znanych osób. Prowadzący przytoczyli historię Rowana Atkinsona, który udowodnił, że na wypadku samochodowym można zarobić. Znany komik dwukrotnie rozbił swojego rzadkiego McLarena F1, a koszt drugiej naprawy wyniósł rekordowy milion funtów. Mimo tak burzliwej historii kilka lat później aktor sprzedał w pełni sprawny pojazd za imponującą kwotę 12,2 miliona funtów. Ta opowieść stała się w programie przykładem tego, jak wielka pasja i wartość kolekcjonerska potrafią zmienić nawet największą katastrofę w dochodową inwestycję.

Zobacz też: Jak ładować auto elektryczne na koszt sąsiadów? Nosel wpadł na szalony pomysł

Garaż
Porsche popełnia błąd! Macan będzie wyłącznie elektryczny! GARAŻ