Motoryzacja na rozdrożu. Powrót do retro i technologiczne abstrakcje

2026-05-13 10:01

W najnowszym odcinku podcastu "Garaż" prowadzący Joanna Zientarska i Łukasz Bąk analizują największe absurdy i zaskakujące trendy we współczesnej motoryzacji. Dyskusja obejmuje tematy od kryzysu jazdy autonomicznej, przez elektryczne samochody w stylu retro, aż po wynalazki takie jak samochodowa toaleta.

Joanna Zientarska i Łukasz Bąk - prowadzący podcast GARAŻ

i

Autor: Eska ROCK/ Materiały prasowe

Prowadzący podcastu "Garaż" wzięli na warsztat najbardziej aktualne i zaskakujące zjawiska ze świata motoryzacji. Joanna Zientarska i Łukasz Bąk omawiają między innymi wycofywanie się producentów z rozwoju systemów jazdy autonomicznej, analizując związane z tym koszty i dylematy etyczne. W rozmowie pojawia się również wątek powrotu do stylistyki retro w pojazdach elektrycznych, czego przykładem jest nowe Renault 4. Dyskutujący poruszają także temat pożegnania z legendarną Kią Stinger GT oraz komentują zmiany w wyposażeniu polskich motoambulansów. Całość dopełniają motoryzacyjne ciekawostki i absurdy z całego świata.

Czytaj też: Motoryzacja pełna sprzeczności. Od problemów Porsche po historię auta, do którego strzelał Elvis Presley

Jak działa McMurtry Spéirling, samochód szybszy od bolidu F1?

McMurtry Spéirling to niewielki elektryczny hypercar o mocy 1000 koni mechanicznych. Prowadzący wyjaśniają, że jego niezwykłe osiągi nie wynikają z rozbudowanej aerodynamiki, lecz z innowacyjnego systemu wentylatorów. Generują one hałas porównywalny z silnikiem odrzutowym i dosłownie przysysają pojazd do nawierzchni z siłą dwóch ton. Dzięki tej technologii samochód rozpędza się do stu kilometrów na godzinę w zaledwie półtorej sekundy. W podcaście przytoczono informację, że pozwoliło to pobić wieloletni rekord przejazdu na torze w Goodwood, który wcześniej należał do bolidu Formuły 1.

Chiński patent na toaletę w samochodzie

Autorzy nagrania z humorem omawiają również jeden z najbardziej kuriozalnych patentów ostatnich lat, czyli samochodową toaletę chińskiej marki Seres. Urządzenie, montowane pod fotelem pasażera, ma wysuwać się na komendę głosową, co sprowokowało prowadzących do żartobliwych komentarzy. Jak wyjaśniono w podcaście, system został wyposażony w wentylatory do usuwania zapachów oraz specjalną grzałkę. Jej zadaniem jest odparowywanie nieczystości, co czyni cały pomysł jeszcze bardziej abstrakcyjnym. Mimo komicznego charakteru wynalazku, dyskutujący zwrócili uwagę, że w ekstremalnych warunkach miejskich korków takie rozwiązanie mogłoby okazać się zaskakująco przydatne.

Czytaj też: Jak ładować auto elektryczne na koszt sąsiadów? Nosel wpadł na szalony pomysł

Garaż
Największe abstrakcje światowej motoryzacji?! GARAŻ