Profesor Andrzej Rychard przeanalizował strategię Karola Nawrockiego, który według niego może wykorzystywać dezinformację w walce o wpływy. Mówił również o konsekwentnym budowaniu przez Donalda Tuska silnej pozycji Polski w strukturach międzynarodowych, co ma realnie wzmacniać bezpieczeństwo kraju. Poruszono także wątki związane z aferą Zondacrypto i jej politycznymi powiązaniami oraz kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Socjolog ocenił ponadto, że polityczna kariera Zbigniewa Ziobry dobiega końca.
Czytaj też: Spędził sto dni w afrykańskim więzieniu. Opowiada, co działo się w nocy
Dezinformacja jako broń Karola Nawrockiego?
Zdaniem profesora Rycharda, Karol Nawrocki poprzez tworzenie licznych rad obsadzanych przez specjalistów od nowych mediów buduje własne zaplecze polityczne. Socjolog wyraził obawę, że gremia te mogą stać się narzędziem do szerzenia dezinformacji w nadchodzącej kampanii. Jego zdaniem częste weta są z kolei elementem gry obliczonej na pokazanie rzekomej niesprawności obecnego rządu. Ta strategia ma na celu budowanie wizerunku silnego lidera w kontrze do obecnej władzy.
Zobacz też: Czas na likwidację urzędu prezydenta? Borowski ostro o Nawrockim
"Efekt Czarnka" i wewnętrzny rozpad w Prawie i Sprawiedliwości
W podcaście "Express Biedrzyckiej" poruszono również temat kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Profesor Andrzej Rychard przedstawił tezę dotyczącą tak zwanego "efektu Czarnka". Według niego ofensywa medialna Przemysława Czarnka paradoksalnie uruchomiła energię polityczną Mateusza Morawieckiego, który zaczął odważniej budować własne środowisko. W opinii socjologa to, co miało być planem na wzmocnienie partii, może doprowadzić do jej dalszej dekompozycji. Działania byłego premiera mogą bowiem świadczyć o jego dążeniach do emancypacji i poszukiwania własnej drogi politycznej.
Zobacz też: Sekielski ostro: Nawrocki ma moc destrukcyjną