"Rodzinę wywiozę, a sam zostanę się bić”. Mistrz świata Michał Cieślak o wojnie

2026-10-28 10:06

Michał Cieślak, mistrz świata WBC mówi nam o zdobyciu pasa, planowanej walce z Davidem Benavidezem i realiach zawodowego boksu. W rozmowie z Przemkiem Ofiarą wspominał też dzieciństwo, śmierć ojca i mówił, co zrobiłby w razie wojny.

Bokser Michał Cieślak w garniturze z pasem mistrza WBC. O jego walce i życiu przeczytasz na Mediateka.
Autor: ART SERVICE / Super Express

Pas WBC i walka z Davidem Benavidezem

Michał Cieślak opowiadał o emocjach po zdobyciu pasa mistrza świata WBC. Wspominał noc, gdy Jacek Szelągowski z grupy KnockOut Promotions przekazał mu wiadomość o tytule. Następnego dnia pięściarz wrócił do treningów. Dużą część rozmowy poświęcono zapowiedzianej na 12 grudnia walce z Davidem Benavidezem. Mówił o przygotowaniach, wcześniejszym cyklu treningowym przed planowaną walką z Opetayą i pobycie w Zakopanem. Rozmowa dotyczyła też tego, jak spędza dzień walki, współpracy z psychologiem, ćwiczeń oddechowych i przerwy od współżycia przed walką.

Zobacz też: "Jak się boję, to wracam do domu". Bargiel o Evereście i strefie śmierci

Walka w Kongo. Upał, wilgoć i wojsko przy ringu

Cieślak wspominał walkę z Makabu w Kongo. Po przylocie zastał 40-stopniowy upał i 90-procentową wilgotność. Mówił też o problemach z długością rund. Jak relacjonował, podczas ogłaszania werdyktu ring otoczyło wojsko. Uczestnikom towarzyszyła też uzbrojona ochrona. Poruszono również temat porażek na punkty, walk z Makabu i Okoliem, a także wykrycia niedozwolonych substancji w 2016 roku oraz późniejszych kontroli.

Czytaj też: Polacy wolą oglądać siatkarzy niż żenadę piłkarzy? To się dzieje

Rodzina, śmierć ojca i słowa o wojnie

Wspominał dzieciństwo w Radomiu i początki treningów bokserskich u Adama Jabłońskiego. Opowiadał o pracy przy wierceniu studni głębinowych oraz o nagłej śmierci ojca. W wieku 17 lat przerwał naukę i przejął obowiązki związane z pracą. Mówił też o synu Stasiu, żonie i codziennym życiu rodzinnym. Pytany o możliwość wybuchu wojny podkreślił, że nie chce teraz o tym myśleć. Dodał jednak, że w takiej sytuacji wywiózłby dziecko i żonę, a sam zostałby walczyć.

Zobacz też: Awantura po treningu prezydenta z legendą boksu. Od "wstydu" do zachwytów

Sportowy Flesz Przemka Ofiary
"RODZINĘ WYWIOZĘ, A SAM ZOSTANĘ SIĘ BIĆ”. MISTRZ ŚWIATA MICHAŁ CIEŚLAK O WOJNIE | SPORTOWY FLESZ