Iwona Buczkowska od lat udowadnia, że przestrzenie mieszkalne można projektować inaczej. W rozmowie z Arturem Celińskim architektka tłumaczy, dlaczego wartość lokalu to coś więcej niż tylko metry kwadratowe. Wspomina czas studiów i różnice między polską a francuską edukacją techniczną. Opowiada też o walce o jakość mieszkań komunalnych i ich wpływie na codzienność ludzi. Jej zdaniem architektura musi dawać swobodę i służyć przyjemności. Prowadzący i jego rozmówczyni zastanawiają się również, dlaczego współcześni projektanci tak rzadko wychodzą na ulice i niechętnie angażują się w publiczne protesty.
Zobacz też: Sukces Wydziału Psychologii UW. Jak wygląda dziś praca architekta w Polsce?
Budowa osiedla w Le Blanc-Mesnil i przekonywanie urzędników
Architektka wspomina budowę legendarnego osiedla w Le Blanc-Mesnil pod Paryżem. Aby przekonać lokalne władze do nowatorskiej konstrukcji z drewna, radnych zabrano na specjalną wycieczkę do Amsterdamu. Chodziło o pokazanie im nowoczesnych budynków z tego materiału, bo wcześniej drewno kojarzyło się francuskim urzędnikom wyłącznie z biednymi barakami. Wyjazd pomógł przełamać opór decydentów. Projekt udało się zrealizować, a osiedle z charakterystycznymi, geometrycznymi dachami do dziś jest cenione za swoją architekturę. Ta historia pokazuje, że praca projektanta to nie tylko rysowanie planów, ale też żmudne negocjacje z urzędami.
Czytaj także: Nowoczesna szkoła w sercu Etiopii. Jak Polacy budują placówkę w regionie Tigraj?
Trójkątne pokoje i brak zieleni na nowych osiedlach
W odcinku wraca temat nietypowych wnętrz i sceptycyzmu inwestorów wobec nienormatywnych kształtów. Iwona Buczkowska broni trójkątnych pokoi i skośnych ścian. Przekonuje, że takie rozwiązania dają domownikom więcej przestrzeni do własnej aranżacji. Według niej tradycyjne, pudełkowe układy często ograniczają funkcjonalność i blokują dostęp do dziennego światła. Architektka ocenia również współczesne budownictwo w Polsce. Zauważa na nowych osiedlach brak zieleni i nazywa takie miejsca przestrzeniami czysto mineralnymi. Podkreśla, że brak zapachu roślin i naturalnej wilgoci w otoczeniu źle wpływa na samopoczucie ludzi przebywających w betonie. Bezpośredni kontakt z naturą uważa za podstawowy warunek dobrego życia w mieście.
Zobacz też: Architektura przemysłowa wchodzi do gry. Hale i magazyny przestają być nudnym tłem