Gospodarze rozmawiają o premierze Audi Q9 i powrocie takich marek jak Bizzarrini. W odcinku wraca też temat rzadkich aut i luksusowych kolekcji samochodów należących do znanych sportowców. Joanna Zientarska dzieli się opinią o hybrydowej Toyocie C-HR i ocenia współczesny wizerunek marki MG. Z kolei Łukasz Bąk wyjaśnia techniczne szczegóły nowych silników w segmencie premium. Rozmowę uzupełniają wspomnienia o nietypowych sytuacjach z dróg na całym świecie.
Zobacz też: Chińskie auta wiedzą gdzie jeździsz? Inwigilacja w nowoczesnych samochodach
Silnik wysokoprężny w luksusowym SUV-ie
Ważnym tematem odcinka jest zapowiedź luksusowego Audi Q9, czyli odpowiedzi niemieckiego producenta na największe SUV-y konkurencji. Prowadzący zwracają uwagę, że w tym masywnym aucie zamontowano jednostkę wysokoprężną. 3-litrowy silnik Diesla, połączony z układem miękkiej hybrydy, dowodzi, że klienci szukający dużych i wygodnych samochodów wciąż cenią tę technologię. Zientarska i Bąk zauważają, że mimo rynkowych zmian napędy tego typu świetnie sprawdzają się w najcięższych konstrukcjach. Decyzja Audi to sygnał, że klasyczny diesel nadal broni się dużym zasięgiem i użytecznością na długich trasach.
Zobacz też: Nietypowe kradzieże części samochodowych. Złodzieje mają nowe metody
Wysokie koszty sądowe za niewielkie wykroczenie drogowe
Prowadzący przywołują historię ze Szwajcarii dotyczącą mandatów. Pewien kierowca skutera przekroczył tam prędkość o zaledwie 1 km/h i odmówił przyjęcia kary. Zamiast zapłacić drobną kwotę, postanowił pójść do sądu. Mężczyzna przeszedł przez kilka instancji, ostatecznie przegrał sprawę i musiał pokryć ogromne koszty procesowe. Łącznie zapłacił ponad 30 tysięcy złotych, co wielokrotnie przewyższyło pierwotną karę. Gospodarze podcastu podają ten przypadek jako dowód na to, że upór w sporach z policją drogową potrafi uderzyć po kieszeni.
Czytaj też: Nowe BMW X5 i wodorowa przyszłość. Co planuje Toyota?