Kamila Biedrzycka i jej gość analizują sytuację geopolityczną Polski. Jerzy Marek Nowakowski wymienia zagrożenia płynące ze strony Rosji oraz te, które wynikają z wewnętrznych podziałów w państwie. W rozmowie powraca temat populizmu w Stanach Zjednoczonych i tego, jak obietnice wyborcze wpływają na stabilność międzynarodowych sojuszy. Prowadząca i były dyplomata dyskutują o wojnie hybrydowej, coraz mocniej odczuwalnej w Europie. Nowakowski zaznacza, że brak spójności w polityce zagranicznej osłabia pozycję Polski, zwłaszcza w kontaktach z głównymi partnerami gospodarczymi. Zwraca też uwagę, że wobec nieprzewidywalnych działań mocarstw państwo musi opierać się na silnych strukturach obronnych i sprawnej dyplomacji.
Zobacz też: Kalisz: Zondacrypto to pralnia pieniędzy z ruskimi milionami
Polityka wyborcza Donalda Trumpa i prorosyjska postawa AFD
Nowakowski ostro ocenia metody, po które sięga Donald Trump w walce o głosy Amerykanów. Były ambasador nazywa obietnicę wypłaty gotówki każdemu dorosłemu obywatelowi jawną korupcją polityczną, która demoralizuje życie publiczne. W podcaście pojawia się również temat niemieckiej partii AFD i jej rosnącego poparcia. Według eksperta silne prorosyjskie sympatie tej formacji i jej chęć współpracy z Kremlem uderzają w polską rację stanu oraz jedność Europy. Nowakowski ostrzega, że takie działania grożą powtórką z historii, gdy wielkie mocarstwa poświęcały interesy mniejszych państw. Rozmówcy zgadzają się, że dostrzeżenie tych zagrożeń pozwala lepiej ocenić przyszłość NATO.
Rosyjska wojna hybrydowa i rola amerykańskich baz w Polsce
Były dyplomata opisuje niepokojące sygnały z norweskiego archipelagu Svalbard, gdzie Rosja bada granice wytrzymałości NATO. Nowakowski podaje przykład rzekomych górników, których zachowanie i wygląd wskazują na specjalistyczne przeszkolenie wojskowe. Traktuje to jako element wojny hybrydowej, widocznej już w aktach sabotażu w całej Europie. Według eksperta skutecznym gwarantem bezpieczeństwa kraju są obecnie stałe amerykańskie bazy wojskowe w Polsce. Taka infrastruktura zaciera podział na lepszych i gorszych członków NATO, co utrudnia Rosji odbudowę stref wpływów. Z rozmowy wynika, że pozornie drobne prowokacje składają się na szerszą strategię destabilizacji państw zachodnich.
Czytaj też: Prof. Markowski: Kaczyński ma haki na polityków. Całą szafę dokumentów