Rozmowa skupia się na kulisach afery Zondacrypto i jej potencjalnych skutkach dla Pałacu Prezydenckiego. Kamila Biedrzycka i Eliza Michalik komentują postawę Karola Nawrockiego oraz Zbigniewa Boguckiego w obliczu rosnącego napięcia wokół giełdy kryptowalut. Prowadząca i publicystka omawiają także kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego w rocznicę zamachów na World Trade Center. Michalik ocenia obecne zagrożenia ze strony Rosji oraz podejście Donalda Trumpa do sojuszy wojskowych. W odcinku wraca też temat rosnącego poparcia dla skrajnej prawicy w Europie, co zdaniem rozmówczyń może bezpośrednio zagrozić polskiej suwerenności.
Zobacz też: Ambasador Nowakowski: Nawrocki szkodzi dyplomacji! Trump stosuje korupcję polityczną
Szymon Hołownia jako cichy sojusznik poprzedniej władzy
Eliza Michalik ostro krytykuje działalność Szymona Hołowni na stanowisku marszałka Sejmu. Publicystka uważa, że lider Polski 2050 swoimi decyzjami de facto wspiera Prawo i Sprawiedliwość. Według niej spotkania z politykami opozycji, sposób prowadzenia obrad oraz wstrzymywanie części projektów ustaw wskazują, że Hołownia gra w interesie partii Jarosława Kaczyńskiego. Michalik ocenia, że takie działania przygotowują grunt pod ewentualny powrót prawicy do władzy. Rozmówczynie zastanawiają się, czy ta strategia ma przynieść Trzeciej Drodze korzyści w przyszłych kampaniach wyborczych i jak wpłynie na stabilność obecnej koalicji rządzącej.
Czytaj także: Kalisz: Zondacrypto to pralnia pieniędzy z ruskimi milionami
Rynek kryptowalut jako narzędzie wojny hybrydowej
Michalik zwraca uwagę na brak regulacji rynku kryptowalut w Polsce. Publicystka sugeruje, że blokowanie odpowiednich przepisów przez prezydenta mogło ułatwić obrót niekontrolowanymi środkami. Jej zdaniem kryptowaluty to wygodne narzędzie dla obcych służb, które mogą w ten sposób opłacać wpływowe osoby i destabilizować państwo. Pieniądze z cyfrowych portfeli są trudne do wyśledzenia, co ułatwia prowadzenie wojny hybrydowej. Nawiązując do afery Zondacrypto, gościni wskazuje na nerwowe reakcje części polityków. Według niej świadczy to o strachu przed ujawnieniem ich bezpośrednich powiązań finansowych z rynkiem krypto.
Zobacz też: Schetyna: Pałac Prezydencki umoczony po uszy w Zondacrypto