Kamila Biedrzycka i generał Roman Polko analizują sytuację geopolityczną Polski w obliczu rosyjskiej agresji. Były dowódca GROM-u potwierdza, że zagrożenie państwa jest realne. Jak tłumaczy, ataki hybrydowe na infrastrukturę i naruszanie polskiej przestrzeni powietrznej stały się już codziennością. Generał domaga się pilnego stworzenia nowej strategii obronnej kraju, bo obecne dokumenty mają 6 lat i nie pasują do dzisiejszych realiów wojennych. Rozmówcy zastanawiają się również nad miejscem polskich wojsk specjalnych w NATO oraz nad rozbudową europejskich zdolności militarnych. Polko zaznacza przy tym stanowczo, że bezpieczeństwo państwa nie powinno być narzędziem w bieżących sporach politycznych.
Zobacz też: Dyrektor CIA w Moskwie. Miller: nie wierzę w atak Rosji
Krytyka polityków za ataki na doświadczonych dowódców
Generał Polko ostro reaguje na słowa polityków, którzy nazywają doświadczonych oficerów wojskowym betonem. Zdecydowanie odrzuca takie określenia i przypomina, że to właśnie ci dowódcy wprowadzali Polskę do struktur NATO. Wojskowy tłumaczy, że zbudowali oni realną siłę bojową polskiej armii na misjach w Iraku i Afganistanie. Jak zauważa, politycy często zgrywają ekspertów od wojska, choć nie znają się na planowaniu operacyjnym. Taka postawa uderza w autorytet dowództwa i psuje relacje w jednostkach. Według gościa bez szacunku do doświadczonych oficerów państwo traci swoją zdolność do sprawnej obrony.
Czytaj też: Sytuacja na granicy i spór o Trybunał. Prof. Antoni Dudek komentuje
Luki prawne a obrona przed wojną hybrydową
W rozmowie wraca temat przestarzałych przepisów, przez które wojsko nie może szybko reagować na ataki hybrydowe. Generał zwraca uwagę, że polskie prawo nadal opiera się na realiach czasu pokoju, a to wiąże ręce dowódcom w momentach kryzysu. Jako przykład podaje brak procedur finansowania ewakuacji cywilów do schronów. Taka luka może doprowadzić do decyzyjnego paraliżu w razie wybuchu wojny. W dalszej części podcastu pojawia się kwestia współpracy z USA, szczególnie w obliczu nadchodzących zmian w Białym Domu. Według byłego dowódcy Polska jest teraz dla Stanów Zjednoczonych ważnym zapleczem zbrojeniowym, dlatego wycofanie ich wojsk z naszego regionu jest mało prawdopodobne. Dla amerykańskich sojuszników twarde interesy gospodarcze znaczą na ogół więcej niż polityczne deklaracje.
Zobacz też: Beata Lubecka: Putin chce sprowokować NATO