Kamila Biedrzycka i jej goście oceniają kondycję Prawa i Sprawiedliwości. Prowadząca pyta, czy najbliżsi współpracownicy rozegrali Jarosława Kaczyńskiego. Goście dyskutują o buncie działaczy, którzy odmawiają podpisywania deklaracji lojalności wobec prezesa ugrupowania. Dr Mirosław Oczkoś i Kazimierz Krupa wskazują na otwartą rywalizację między otoczeniem Mateusza Morawieckiego a tak zwanym Zakonem PC. Rozmówcy zastanawiają się, czy wewnętrzny spór na stałe podzieli partię, czy perspektywa powrotu do władzy zmusi obie grupy do współpracy.
Czytaj też: Prof. Marek Węcowski: czy Odyseję napisali Szwedzi? Ekspert wyjaśnia
Rywalizacja Mateusza Morawieckiego z partyjnym aparatem
Rozmówcy przypominają, że były premier nadal jest traktowany w Prawie i Sprawiedliwości jako człowiek z zewnątrz. Dr Mirosław Oczkoś zauważa, że mimo dobrych wyników w sondażach, Mateusz Morawiecki spotyka się z niechęcią tak zwanej starej gwardii. Politycy dawnego PC wypominają mu bankową przeszłość i dawną współpracę z Donaldem Tuskiem. Goście programu dodają, że pozycja byłego szefa rządu budowana była w dużej mierze na marketingu. Obecnie partyjni koledzy rozliczają go z braku realnych inwestycji. Według uczestników dyskusji ten opór wewnątrz struktur może ostatecznie uniemożliwić Morawieckiemu przejęcie przywództwa po Jarosławie Kaczyńskim.
Zobacz też: "To niech pan urodzi dziecko". Spór o zrównanie wieku emerytalnego
Rozliczenia poprzedniej władzy a obawy prokuratorów i sędziów
Dziennikarz Kazimierz Krupa ocenia tempo, w jakim rząd rozlicza polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wskazuje na tak zwany efekt mrożący, który wciąż hamuje pracę prokuratorów i sędziów. Część z nich obawia się powrotu prawicy do władzy, dlatego unika podejmowania ryzykownych decyzji i przyjmuje postawę wyczekującą. Zwlekanie z rozliczeniami irytuje wyborców koalicji, którzy oczekują konkretnych wyroków i ukarania winnych. Goście programu zauważają, że brak odważnych działań obniża zaufanie do rządu, tym bardziej że pacjenci mierzą się z bieżącymi problemami w publicznej ochronie zdrowia. Według rozmówców te rosnące napięcia sprawią, że najbliższa kampania wyborcza będzie brutalną walką dla obu stron politycznego sporu.
Czytaj także: Mówią o kulisach afery podkarpackiej. Polscy policjanci mieli "swoje" domy publiczne