Senator Koalicji Obywatelskiej w podcaście "Express Biedrzyckiej" szczegółowo omówił przykłady działań, które jego zdaniem świadczą o eskalacji wojny politycznej w Polsce. Krzysztof Kwiatkowski zarzucił głowie państwa i jego otoczeniu przedkładanie interesów partyjnych nad bezpieczeństwo państwa, co widać między innymi w sporze o traktat polsko-brytyjski. W rozmowie poruszono również kontrowersje wokół ustawy o statusie osoby najbliższej oraz ocenę nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Według senatora współpraca z prezydentem staje się coraz trudniejsza, a jego postawa przypomina zachowanie lidera opozycji. Gość Kamili Biedrzyckiej ocenił, że obecne relacje na szczytach władzy są po prostu coraz głupsze.
Czytaj też: Trela ostro: Romanowski do aresztu! PiS to głupcy
Prezydent blokuje kluczowy traktat polsko-brytyjski?
Jednym z głównych tematów dyskusji była kwestia wahań Pałacu Prezydenckiego w sprawie podpisania kluczowego traktatu o współpracy obronnej z Wielką Brytanią. Senator Kwiatkowski określił argumenty o rzekomym braku konsultacji mianem zachowania przypominającego dziecinne zabawy w piaskownicy. Podkreślił, że w obliczu wojny za wschodnią granicą blokowanie tak ważnej umowy międzynarodowej z powodu urażonej dumy jest działaniem nieodpowiedzialnym. W podcaście padły również bardzo ostre słowa, w których rozmówca stwierdził, że jeśli prezydent chce ignorować realne potrzeby bezpieczeństwa państwa, to rząd nie będzie uczestniczył w robieniu z niego idioty. Zdaniem gościa takie postępowanie świadczy o cofaniu się prezydenta w rozumieniu procesów demokratycznych.
Czytaj też: Trump zaczyna tonąć. Prof. Kuźniar: wspierał go Putin, teraz on wspiera Nawrockiego
Hipokryzja w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej
W trakcie rozmowy poruszono także temat ustawy regulującej status osoby najbliższej, która ma pomóc między innymi parom żyjącym w związkach nieformalnych. Krzysztof Kwiatkowski zarzucił Pałacowi Prezydenckiemu hipokryzję, przypominając obietnice prezydenta z kampanii wyborczej dotyczące tej kwestii. Zwrócił uwagę, że obecnie urzędnicy prezydenccy nazywają projekt próbą wprowadzenia związków partnerskich tylnymi drzwiami. Senator podkreślił, że blokowanie tych regulacji uderza w blisko dwa miliony Polaków. W sytuacjach kryzysowych, na przykład podczas pobytu w szpitalu, nie mogą oni uzyskać podstawowych informacji o stanie zdrowia swojego partnera lub partnerki.
Zobacz też: Relacje USA-Polska to wielka zagadka. Czy Trump może stracić władzę?