Marek Zuber wylicza błędy w zarządzaniu budżetem państwa i ostrzega przed skutkami rosnącego deficytu. Zaznacza, że politycy muszą wycofać się z części obietnic wyborczych i zacząć szukać oszczędności. Ekonomista uważa, że rządzący bagatelizują narastający dług publiczny. Zwraca uwagę, że bez radykalnej zmiany w podejściu do państwowych wydatków, Polska może powtórzyć scenariusz grecki. Zuber przypomina również o unijnej procedurze nadmiernego deficytu, która prędzej czy później wymusi na rządzie cięcia i zamrożenie części wydatków.
Czytaj także: Nowe bazy wojskowe USA w Polsce. Wiceminister obrony ujawnia szczegóły inwestycji
Koszty łatania budżetu przerzucane na przedsiębiorców
Zuber nazywa właścicieli polskich firm "chłopcami do bicia". Zauważa, że obecna koalicja rządząca wciąż utrzymuje w mocy obciążenia podatkowe wprowadzone jeszcze za czasów Polskiego Ładu. Przedsiębiorcy płacą kolejne daniny i ponoszą wyższe koszty działalności, a zebrane w ten sposób pieniądze idą na łatanie dziury budżetowej. Ekonomista ostrzega, że takie przerzucanie kosztów na biznes hamuje inwestycje i osłabia pozycję polskich firm za granicą. Zamiast ułatwień, państwo narzuca małym działalnościom nowe obowiązki, co według eksperta może wkrótce skończyć się falą upadłości najmniejszych podmiotów.
Czytaj też: Będzie nowy Trybunał Konstytucyjny? Wawrykiewicz ujawnia
Brak jawnych zasad lobbingu i niejasne powiązania polityków
W programie wraca również sprawa spółki Zondacrypto i powiązań polityków z rynkiem kryptowalut. Zuber podkreśla, że Polska musi pilnie uregulować zasady lobbingu, wzorując się na przepisach działających w Stanach Zjednoczonych. Zwraca uwagę, że obecna luka w prawie pozwala prywatnym biznesom wpływać na ustawy poza oficjalnym obiegiem. Ekonomista przypomina sytuacje, w których parlamentarzyści zgłaszają poprawki do przepisów po nieformalnych spotkaniach z przedstawicielami firm. Uważa, że tylko obowiązkowa jawność kontaktów polityków ze światem biznesu może przeciąć patologie i uciąć podejrzenia o korupcję w Sejmie.
Zobacz też: Prof. Matczak: Hipokryzja Tuska! Nikt w to nie uwierzy