Spór o TK i możliwe działania rządu
W podcaście "Express Biedrzyckiej" dyskusja o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Omówiono sprawę ślubowania Macieja Berka, znaczenie opinii Komisji Weneckiej oraz zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie wykonywania obowiązków sędziowskich. Przeanalizowano możliwe sposoby rozwiązania sporu przez rząd, protesty przed siedzibą TK i granice politycznego protestu w demokracji. Poruszono również sposób przedstawiania kryzysu w mediach, zarzuty wobec polityków oraz relacje rządu z prezydentem, w tym możliwe spory kompetencyjne.
Zobacz też: Sytuacja na granicy i spór o Trybunał. Prof. Antoni Dudek komentuje
Migalski: siłowe rozwiązanie może zwiększyć poparcie dla KO
Prof. Marek Migalski ocenił, że zdecydowane, nawet siłowe rozwiązanie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego nie musi zaszkodzić Koalicji Obywatelskiej, a może nawet zwiększyć jej poparcie. W tym kontekście omówiono rolę Macieja Berka i możliwe skutki jego ślubowania dla dalszego sporu. Poruszono też postawę Bogdana Święczkowskiego wobec rządzących. Zdaniem Migalskiego układ sił może zmieniać się na korzyść rządu. Rozmawiano również o tym, jakie znaczenie dla argumentacji obu stron mają opinie instytucji europejskich.
Zobacz też: Policja wejdzie do Trybunału? Prof. Safjan: Za kilka tygodni może być po wszystkim
Nawrocki, Braun i granice politycznej współpracy
W podcaście nie zabrakło analizy wypowiedzi Karola Nawrockiego o zagrożeniu ze strony Rosji oraz miejsca Grzegorza Brauna w polskiej polityce. Prof. Migalski skrytykował to, co nazwał oswajaniem braunizmu w debacie publicznej. Ocenił, że jest to szkodliwe nie tylko dla wizerunku prezydenta, lecz także dla życia publicznego. Rozmowa dotyczyła również możliwości politycznej współpracy z Braunem i roli prezydenta wybranego w wyborach powszechnych. Pojawił się też spór o kompetencje głowy państwa w sprawie ambasadorów oraz blokowania ślubowania asesorów. Na koniec omówiono sondaże prezydenta, działania rządu i narrację polityczną przed wyborami w 2027 roku.
Zobacz też: Dane z Pegasusa mogły trafić do Izraela. Sroka ostrzega przed ryzykiem wycieku