Jak chorują kobiety, a jak mężczyźni? Płeć ma tu ogromne znaczenie

2026-09-14 8:34

Kobiety i mężczyźni inaczej odczuwają chorobę i mówią o swoich dolegliwościach. W podcaście "Psychonawigacje" dziennikarz Michał Poklękowski i psychoterapeutka Marlena Ewa Kazoń rozmawiają o psychologicznych mechanizmach, które włączają się u pacjentów po diagnozie. Wyjaśniają, jak biologiczne i społeczne różnice między płciami wpływają na leczenie i powrót do zdrowia.

Chora kobieta leży w łóżku i wyciera nos chusteczką. O różnicach w chorowaniu płci przeczytasz na Mediateka.
Autor: Archiwum serwisu

Michał Poklękowski i Marlena Ewa Kazoń tłumaczą, jak biologia i kultura wpływają na to, jak pacjenci reagują na ból i dolegliwości. Mężczyźni często wypierają objawy i starają się zachować kontrolę, co wynika ze społecznych oczekiwań. Kobiety z kolei traktują pogorszenie własnego zdrowia głównie jako zagrożenie dla rodziny i jej stabilności. Psychoterapeutka zwraca uwagę, że pacjenci w zależności od płci inaczej komunikują lęk i szukają wsparcia u bliskich. Różnice te determinują nie tylko sam przebieg leczenia, ale też sposób powrotu do pełnej sprawności.

Zobacz także: Love bombing. Gdy miłość staje się pułapką

Biologiczne różnice w odporności a przebieg infekcji

W odcinku pojawia się potwierdzenie, że tak zwana męska grypa ma realne podstawy w biologii. Marlena Ewa Kazoń wyjaśnia, że przez różnice hormonalne mężczyźni często znoszą infekcje gorzej niż kobiety. Kobiecy układ odpornościowy szybciej reaguje na wirusy i mocniej się przed nimi broni. Wynika to z mechanizmów ewolucyjnych, które ukształtowały organizmy obu płci w różny sposób. Choć otoczenie czasem żartuje z przeziębionych mężczyzn, biologia potwierdza, że ich ciała słabiej radzą sobie z infekcjami.

Czytaj też: Toksyczne relacje: Jak rozpoznać i uwolnić się od negatywnego wpływu?

Psychologia choroby i mechanizmy radzenia sobie z lękiem

Psychoterapeutka opowiada również o podświadomym wykorzystywaniu choroby do kontrolowania otoczenia. Pacjent czasem nadmiernie ingeruje w życie bliskich, żeby odwrócić uwagę od własnego lęku i bezradności. To mechanizm obronny przed utratą sprawczości, a nie zła wola chorego. Rozmówcy przypominają, że kobiety częściej przenoszą trudne emocje na ciało, co kończy się bólami głowy czy serca bez wyraźnej przyczyny medycznej. Z kolei mężczyźni częściej bagatelizują poważne objawy, w tym sygnały chorób nowotworowych. Ignorowanie bólu sprawia, że trafiają do lekarza zbyt późno, co drastycznie zmniejsza ich szanse na skuteczne leczenie.

Zobacz też: Kto naprawdę korzysta z aplikacji randkowych? Możecie być zaskoczeni

Psychonawigacje
Jak chorują kobiety, a jak mężczyźni? | PSYCHONAWIGACJE