Gdy opieka nad dzieckiem wyczerpuje
W nowym odcinku "Siły Kobiet" Ola Marzyńska, mama 20-letniego Mikołaja i 9-letniego Ignasia, wraca do porodu starszego syna. Mikołaj urodził się owinięty pępowiną, przez cztery minuty nie oddychał, a potem niemal dwa tygodnie spędził na oddziale intensywnej terapii. Marzyńska opowiada o latach organizowania rehabilitacji, szukaniu specjalistów i dopasowywaniu terapii do potrzeb syna. Równocześnie pracowała zawodowo i zajmowała się dzieckiem. Po narodzinach młodszego syna nie wytrzymała tego tempa i, jak mówi, "rozsypała się".
Zobacz też: "Z pasją przez życie". Ola Szkólska udowadnia, że niepełnosprawność nie musi definiować
Od rehabilitacji do czterech kryminałów
Mikołaj, mimo trudnego początku życia, chodzi po górach i jeździ na nartach. Uczył się w przedszkolu i szkole integracyjnej, gdzie ważne było wzmacnianie jego poczucia własnej wartości. Interesuje się starożytnym Egiptem i napisał już cztery kryminały. Rodzina przygotowuje się do kolejnego etapu edukacji, także do możliwych studiów. W planach są częstsze rehabilitacje oraz dalsza praca nad mową, komunikacją społeczną, angielskim, greką i łaciną.
Zobacz też: Planszówki znów łączą ludzi. To sposób na czas bez ekranów
Wsparcia potrzebuje cała rodzina
Barbara Prusinowska-Opalska mówi o psychicznych kosztach wieloletniej opieki nad dzieckiem. Zwraca uwagę na przemęczenie, wypalenie i lęk przed proszeniem innych o pomoc. Rodzicom często towarzyszy także poczucie winy. Pomoc mogą dawać terapia, bliskie relacje i grupy wsparcia. W rozmowie pada również temat lepszego dostosowania szkół i innych instytucji do potrzeb osób z niepełnosprawnością. Wsparcia potrzebują nie tylko rodzice, ale również rodzeństwo i cała rodzina.
Zobacz też: Opieka nad dzieckiem po rozstaniu. Jak funkcjonuje piecza współdzielona?