Odcinek to bezpośrednia relacja z planu jedenastego sezonu serialu. Ela Piotrowska opisuje wizytę dziennikarzy, którzy przyjechali na miejsce zabytkowym autokarem. Dla Artura Barcisia i Cezarego Żaka to ostatnie dni zdjęciowe, dlatego obaj aktorzy opowiadają o powrocie do swoich ról i wyzwaniach w scenariuszu. O pracy na planie mówią też oświetlacze i dźwiękowcy, którzy na co dzień radzą sobie z trudnymi warunkami w plenerze. Ekipę uzupełniają statyści. Wielu z nich zjechało się z różnych stron, żeby zagrać w filmowych Wilkowyjach.
Czytaj też: To ona zagra córkę Lucy i Kusego. Nam opowiada o swoim debiucie
Pochodzenie imienia serialowej Wezółowej
Beata Olga Kowalska opowiada o kulisach roli żony doktora Wezółaka. Przez pierwsze dwa sezony ta postać w ogóle nie miała imienia w scenariuszu. Imię Dorota pojawiło się przypadkiem. Reżyser Wojciech Adamczyk prywatnie zna aktorkę i wielokrotnie mylił się na planie, zwracając się do niej jej prawdziwym imieniem. Z czasem pomyłka stała się na tyle naturalna, że twórcy oficjalnie wprowadzili ją do fabuły. Aktorka wspomina to z uśmiechem. Dodaje też, że fani wciąż pamiętają jej dawne sceny i często oczekują od niej na żywo równie nienagannego wizerunku.
Zobacz też: Metamorfoza dworku Lucy. Dekoratorka wnętrz zdradza, co się zmieniło
Pasja statystów i fanów serialu Ranczo
W podcaście wypowiadają się również Ranczersi, czyli najbardziej oddani fani serialu. Żeby statystować na planie, niektórzy z nich przyjechali do Jeruzala aż z Wielkiej Brytanii czy Belgii. Dla wielu sam pobyt w Wilkowyjach jest cenniejszy niż zapłata. Rozmówcy zaznaczają, że produkcja łączy pokolenia i przyciąga turystów na lokalne ulice. Praca na planie wymaga od statystów dyscypliny i cierpliwości. Często godzinami stoją w pełnym słońcu tuż obok aktorów, ale mimo to traktują udział w zdjęciach jako wyróżnienie.
Czytaj też: "Ranczo" powraca! Ela Piotrowska zabiera fanów za kulisy