Popularny cykl telefonicznych żartów powraca z kolejnym nagraniem, które do łez bawi słuchaczy. W nowym materiale z podcastu "Nosel wkręca" prowadzący, Kamil Nosel, dzwoni do pani Moniki, podając się za kominiarza przybywającego na rutynową kontrolę. Szybko okazuje się, że inspekcja będzie daleka od standardowej, ponieważ rzekomy fachowiec informuje o konieczności pobrania próbek komina i ściany do analizy. Kobieta z rosnącym niedowierzaniem słucha o planie, który zakłada pozostawienie jej z dziurą w ścianie na cały miesiąc.
Zobacz także: Telefon w sprawie próbnej kolonoskopii. Nosel musiał zadać nietypowe pytanie
Jak zakończyła się absurdalna kontrola kominowa?
Nosel, czyli rzekomy kominiarz, składa pani Monice propozycję. Po upływie miesiąca, kiedy badania laboratoryjne miałyby się zakończyć, kobieta miałaby osobiście odebrać zdemontowane elementy wentylacji oraz wykuty fragment ściany. Co więcej, fachowiec z rozbrajającą szczerością zasugerował, że po odbiorze części będzie musiała samodzielnie zamontować je z powrotem na swoje miejsce! Zdziwieniu nie było końca.
Czytaj też: Akt małżeństwa jako uszczelka w oknie? To był żart Nosela