Kamil Nosel w ramach programu "Nosel wkręca" w Radiu ESKA zadzwonił do przyszłej panny młodej, aby rzekomo omówić szczegóły nadchodzącej imprezy. Głównym tematem rozmowy stała się nowa instalacja fotowoltaiczna w lokalu, która według dziennikarza miała kluczowy wpływ na harmonogram serwowania dań. Prowadzący z powagą tłumaczył, że w przypadku pochmurnej pogody goście będą musieli czekać na drugie danie, aż słońce ponownie naładuje panele. Ta telefoniczna prowokacja wywołała u kobiety ogromne zdziwienie oraz stres. Ostatecznie okazało się, że za całym żartem stała bliska osoba pani Natalii, która postanowiła ją wkręcić.
Zobacz też: Telefon w sprawie próbnej kolonoskopii. Nosel musiał zadać nietypowe pytanie
Wesele uzależnione od pogody, czyli obiad tylko przy pełnym słońcu
Absurdalna wydała się wizja wesela, gdzie podanie drugiego dania jest ściśle uzależnione od warunków pogodowych. Kamil Nosel z pełnym przekonaniem wyjaśniał, że po zjedzeniu zupy goście będą musieli poczekać na dalszą część posiłku, aż panele fotowoltaiczne zbiorą wystarczającą ilość energii słonecznej. Ta perspektywa przerw w serwowaniu jedzenia z powodu chmur wywołała u rozmówczyni niedowierzanie. Prowadzący przedstawił to jako nieuniknioną konsekwencję ekologicznego podejścia właściciela lokalu.
Czytaj też: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela