Maciej Balcar szczerze o odejściu z Dżemu. Muzyk opowiada o roli życia i solowej przyszłości

2026-05-29 11:01

Maciej Balcar, wieloletni wokalista Dżemu, był gościem najnowszego odcinka podcastu "Kawałki Mojego Życia". W rozmowie z Wojtkiem Góralskim artysta opowiedział o kulisach rozstania z zespołem, swojej solowej przyszłości oraz o niezwykłych okolicznościach, które zaprowadziły go do roli Jezusa w kultowej rock operze.

Maciej Balcar/Dżem

i

Autor: Archiwum serwisu We Wrocławiu dla WOŚP zagra m.in. Dżem.

Maciej Balcar dokonał retrospekcji swojej kariery artystycznej. Muzyk wyjaśnił, że odejście z zespołu Dżem nie było nagłą decyzją, a raczej wieloletnim procesem naturalnego wygasania współpracy. W rozmowie poruszono również temat jego solowej twórczości, w tym materiału na nową płytę. Balcar wspominał także czasy studiów architektonicznych oraz swoje największe muzyczne inspiracje, które ukształtowały go jako artystę. Rozmowa jest opowieścią o kluczowych momentach, które zdefiniowały jego życie zawodowe i prywatne.

Zobacz też: Pisali przez 20 lat do szuflady. Pierwszy Śnieg o rocku lat 90. i osobistych tekstach

Jak Maciej Balcar dostał rolę w Jesus Christ Superstar?

Artysta przyznał, że od dziecka marzył, aby mieć jakikolwiek związek ze spektaklem Jesus Christ Superstar, nawet jako bileter w teatrze. Po latach los sprawił, że jego marzenie spełniło się w niezwykły sposób. Dyrekcja Teatru Rozrywki w Chorzowie zobaczyła go przypadkiem w telewizji, gdy śpiewał kolędy w Jerozolimie. Jego występ zrobił na nich tak duże wrażenie, że postanowili zaprosić go na przesłuchania do głównej roli. To wydarzenie zapoczątkowało jego blisko dwudziestoletnią przygodę z postacią Jezusa na deskach teatru.

Czytaj także: WaluśKraksaKryzys mówi o walce z uzależnieniem. Pomogło mu wyzwanie "333"

Ojcostwo jako impuls do zmiany w karierze muzyka

W rozmowie Maciej Balcar podzielił się również bardzo osobistą historią z czasów studenckich. Na czwartym roku architektury dowiedział się, że zostanie ojcem, co stało się dla niego decydującym impulsem. Postanowił dać sobie ostatnią szansę na sprawdzenie się jako muzyk i z gitarą w ręku wyjechał do Warszawy. To właśnie tam, grając na Krakowskim Przedmieściu, poznał ludzi, którzy wprowadzili go w nowe artystyczne środowisko. Podczas jednej z towarzyskich partii brydża usłyszał muzykę zespołu Dave Matthews Band, która na zawsze zmieniła jego podejście do tworzenia.

Czytaj też: Z Kanady na szczyty list przebojów. Rafał Bryndal zdradza kulisy swojej twórczości

Kawałki mojego życia
Maciej Balcar: od Jezusa w rock operze do solowej przyszłości. KAWAŁKI MOJEGO ŻYCIA