W najnowszej rozmowie w podcaście "Świeża Krew" prowadzący Wojtek Góralski gościł Michała Juszkiewicza, artystę stojącego za solowym projektem Michał 93’. Głównym tematem dyskusji był jego debiutancki album "Palant", który muzyk stworzył całkowicie samodzielnie w domowym zaciszu. Juszkiewicz opowiedział o procesie twórczym, od pisania tekstów, przez komponowanie, aż po miks i mastering. Rozmowa dotyczyła również jego przeszłości w lokalnych zespołach oraz tego, jak założenie rodziny zmieniło jego podejście do muzycznej kariery. Artysta wyjaśnił także podwójne znaczenie intrygującego tytułu płyty.
Zobacz też: Kasia Sienkiewicz rozpoczyna solową karierę. Ze stresu nie mogła spać
Jak nagrać profesjonalny wokal w domowym salonie?
Podczas rozmowy muzyk zdradził kulisy powstawania albumu w nietypowych, domowych warunkach. Michał Juszkiewicz przyznał, że aby uzyskać odpowiednią jakość nagrań wokalnych w nieprzystosowanym akustycznie salonie, musiał sięgać po nieszablonowe rozwiązania. Jednym z nich było wygłuszanie pomieszczenia przy użyciu zwykłych, domowych koców. Stworzenie takiego prowizorycznego studia wymagało również odpowiedniej logistyki, ponieważ artysta musiał prosić żonę i dzieci o opuszczenie domu na kilka godzin. Ta anegdota pokazuje, z jakimi wyzwaniami mierzą się niezależni twórcy, którzy realizują swoje muzyczne pasje bez dostępu do profesjonalnego zaplecza.
Czytaj też: Spowiedź Jacka Sylwina. Opowiada, jak rodził się polski rock
Dlaczego Michał 93’ porzucił pogoń za popularnością w social mediach
Innym ciekawym wątkiem poruszonym w dyskusji było podejście artysty do promocji w mediach społecznościowych. Juszkiewicz szczerze opowiedział o swoich doświadczeniach z próbą zdobycia popularności, między innymi na platformie TikTok. Wyznał, że w pewnym momencie poczuł się zmęczony ciągłą pogonią za algorytmami i nagrywaniem coverów pod dyktando internetowych trendów. Uznał to za formę działania, która odbierała mu radość z autorskiej twórczości. Ostatecznie muzyk postanowił postawić na autentyczność i skupić się na tworzeniu muzyki zgodnej z samym sobą, zamiast walczyć o chwilową popularność.
Zobacz też: Pisali przez 20 lat do szuflady. Pierwszy Śnieg o rocku lat 90. i osobistych tekstach