Tomasz Raczek opowiada Marcinowi Mellerowi o wieloletniej pracy wokół filmu i produkcjach, które wpłynęły na jego życie. Nie zabrakło też dyskusji o współczesnych serialach i dawnym kinie. Krytyk wspomina również początki swojej drogi zawodowej, w tym nietypowe zajęcia z czasów, zanim stał się rozpoznawalnym dziennikarzem.
Zobacz też: Słynny eksperyment był ustawiony. Rożek demaskuje naukowe oszustwa
Seans filmowy, który pomógł w walce z nerwicą lękową
Krytyk filmowy opowiada o swoich zmaganiach z nerwicą lękową. Jak wspomina, silny stres doprowadził u niego do psychosomatycznego skurczu krtani, przez co miał poważne problemy z przełykaniem. Przełom nastąpił w Londynie, kiedy Raczek obejrzał w telewizji melodramat z Bette Midler w roli głównej. Silne emocje i płacz podczas seansu sprawiły, że fizyczna blokada w organizmie nagle ustąpiła. Dzięki temu mógł zjeść pierwszy od wielu miesięcy normalny posiłek bez bólu. Od tamtej pory traktuje ten film i pochodzącą z niego muzykę jak własne, sprawdzone wsparcie w trudnych momentach.
Czytaj też: Jest "terapeutką narodu polskiego". Zdradza, co Polacy mówią na terapiach
Praca oficera rozrywkowego na statku Stefan Batory
Tomasz Raczek wraca też pamięcią do czasów, gdy pracował jako oficer rozrywkowy na statku Stefan Batory. Do jego obowiązków należało organizowanie czasu pasażerom i łagodzenie konfliktów na pokładzie. Jedna ze wspomnianych anegdot dotyczy wokalistki jazzowej, która wywoływała oburzenie części podróżnych, opalając się topless. Mimo upomnień i zakazów ze strony kapitana, artystka omijała regulamin. Krytyk opowiada, że w ramach buntu wokalistka wydziergała sobie strój z cienkich nici, który w praktyce niemal niczego nie zasłaniał.
Czytaj też: Prof. Marek Węcowski: czy Odyseję napisali Szwedzi? Ekspert wyjaśnia