W najnowszym odcinku podcastu "ALE GOŚĆ" Michał Hanczak rozmawiał z Igą Jaworską, autorką popularnej ballady "Czemu pozwoliłeś kochać?". Artystka podzieliła się ze słuchaczami swoimi odczuciami związanymi z rosnącą popularnością i obecnością jej utworu na radiowych antenach. Głównym tematem rozmowy była jednak nie tylko piosenka, która podbiła serca słuchaczy, ale również nadchodzący album wokalistki. Iga Jaworska opowiedziała także o swojej edukacji muzycznej oraz początkach artystycznej drogi. Słuchacze mogli dowiedzieć się, jak wygląda jej proces twórczy i jakie inspiracje stoją za jej nowymi kompozycjami.
Czytaj też: Leon Krześniak o współpracy z Zalią i Wiktorem Dydułą. Nie zawsze było kolorowo
Piosenka o porzuconym psie. Jakie jest prawdziwe znaczenie hitu Igi Jaworskiej?
Jednym z najbardziej zaskakujących wątków poruszonych w rozmowie jest prawdziwa geneza piosenki "Czemu pozwoliłeś kochać?". Choć wielu słuchaczy interpretuje utwór jako balladę o nieszczęśliwej miłości, Iga Jaworska ujawniła, że tekst powstał na potrzeby kampanii edukacyjnej. Kampania dotyczyła odpowiedzialnej adopcji zwierząt, a artystka pisała słowa z perspektywy porzuconego psa. Wokalistka chciała w ten sposób oddać emocje, jakie może czuć zwierzę oddane przez swojego właściciela. Jednocześnie cieszy ją fakt, że utwór zyskał uniwersalny przekaz, dzięki czemu każdy słuchacz może odnaleźć w nim własną historię.
Czytaj też: Agnieszka Pietruszka: "Najważniejszy w życiu jest drugi człowiek"
Nowy album inspirowany porami roku
Podczas rozmowy w podcaście "ALE GOŚĆ" Iga Jaworska podzieliła się również szczegółami dotyczącymi swojego debiutanckiego albumu. Płyta ma nietypową koncepcję, ponieważ jej struktura została podzielona na cztery części odpowiadające porom roku. Artystka zdradziła, że każdy z tych rozdziałów muzycznych otwierają naturalne dźwięki, które sama zarejestrowała telefonem w różnych okresach. Są to tak zwane nagrania terenowe, zawierające między innymi głosy bliskich jej osób czy dźwięki otoczenia charakterystyczne dla danej pory roku. Wokalistka podkreśliła również swój związek ze sztukami plastycznymi, ujawniając, że okładka płyty jest ręcznie wykonaną wycinanką.
Czytaj też: Męski świat pełen zagadek. Zalia i Ola Kot wprost o swoich doświadczeniach