Zamiast żołnierzem został magikiem. Iluzjonista Maciek Piskorz o kulisach swojej pracy

2026-04-03 14:08

W najnowszym odcinku podcastu "Ale Gość" gościem Michała Hanczaka był iluzjonista Maciek Piskorz. Rozmowa dotyczyła kulisów pracy magika, jego nowej książki "Szkoła sztuczek" oraz zaskakujących powodów, dla których zajął się tą profesją.

Iluzjonista

i

Autor: u_dg9pheol/Pixabay/ CC0 Kamil z Tarnowa zawodowo zajmuje się magią

W podcaście "Ale Gość" iluzjonista Maciek Piskorz, znany w sieci jako "Poka Sztuczkę", opowiedział o swojej pasji i drodze zawodowej. Głównym tematem dyskusji była jego książka "Szkoła sztuczek", która ma na celu pokazanie, że każdy może nauczyć się prostych trików przy użyciu przedmiotów codziennego użytku. Michał Hanczak poruszył z gościem wątki związane z psychologią iluzji oraz brakiem formalnej edukacji dla magików w Polsce. Piskorz podzielił się również swoimi doświadczeniami z występów, wskazując, która grupa odbiorców jest najtrudniejsza do oczarowania. 

Czytaj też: Stan Zapalny powraca z nowym singlem. Zapowiada nową erę w swojej twórczości

Jak iluzja stała się sposobem na szkolne prześladowania

Maciek Piskorz podzielił się bardzo osobistym wyznaniem dotyczącym początków jego zainteresowania magią. Okazuje się, że jako dziecko doświadczał nękania ze strony rówieśników z powodu swojej wagi. Wtedy jego ojciec podsunął mu pomysł, aby nauczył się iluzji, co miało zmienić dynamikę w grupie. Zasugerował, że dzięki sztuczkom rówieśnicy zaczną śmiać się razem z nim, a nie z niego. Ten moment okazał się przełomowy i pozwolił mu nie tylko zyskać akceptację, ale również odkryć swoją życiową pasję.

Czytaj też: Hubert "Spięty" Dobaczewski o zaskakującej przeszłości. Nie każdy wie, czym się zajmował

Dlaczego dzieci są najtrudniejszą publicznością dla iluzjonisty?

Iluzjonista w podcaście obalił powszechny mit, według którego to dzieci najłatwiej jest oszukać. Z jego doświadczenia wynika, że dorośli znacznie chętniej poddają się tak zwanemu myśleniu magicznemu i zawieszają niewiarę na czas pokazu. Dzieci, zwłaszcza te w wieku od kilku do kilkunastu lat, traktują występ jako logiczną zagadkę, którą próbują rozwiązać. Są przy tym niezwykle spostrzegawcze i bezwzględnie wyłapują każdy, nawet najmniejszy błąd iluzjonisty. Jak przyznał gość, pomyłka podczas pokazu dla najmłodszych jest natychmiast głośno komentowana, co czyni tę grupę najbardziej wymagającą widownią.

Czytaj też: Spowiedź Jacka Sylwina. Opowiada, jak rodził się polski rock

Ale gość!
Jak oczarować bliskich w Wielkanoc? Iluzjonista MACIEK PISKORZ uczy sztuczek! ALE GOŚĆ